"Natychmiastowa zmiana selekcjonera!"
Po kolejnym słabym występie reprezentacji Polski miarka się przebrała. Porażka 0:1 w Zenicy rozwścieczyła Jana Tomaszewskiego, który wprost domaga się radykalnych kroków od prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jego zdaniem drużyna pod wodzą Jana Urbana nie robi żadnych postępów i cofa się w rozwoju.
- Apeluję do prezesa Kuleszy, niech się zastanowi nad natychmiastową zmianą selekcjonera i sztabu szkoleniowego. Te dwa mecze trzeba już potraktować jako przygotowanie do eliminacji mistrzostw Europy. Prezes Kulesza musi natychmiast podjąć jakąś decyzję, bo tak dalej być nie może - grzmi Jan Tomaszewski.
Przeczytaj także: Kim jest Mateusz Żukowski? To on zastąpił Lewandowskiego z numerem "9"!
Były bramkarz kadry podkreśla, że od kilku spotkań Polacy nie funkcjonują jako zespół.
- Nie mamy drużyny, mamy zbieraninę. Czas z tym skończyć. Po meczu z Holandią była już zbieranina, a nie drużyna. Mecz z Rumunią? To Rumuni przegrali to spotkanie 6:0, a nie my wygraliśmy. Byli tylko asystentami i współtwórcami tego wyniku - ocenia Tomaszewski.
Jedna akcja Zalewskiego to za mało
Analizując sam mecz z Bośnią, Tomaszewski wskazał kluczowy moment, który mógł odmienić losy spotkania jeszcze w pierwszej połowie. Niestety, Polacy znów zawiedli pod bramką rywala.
- Mecz był bardzo słaby. Jeśli nie wykorzystujemy w czterdziestej czwartej minucie sytuacji, tak zwanej setki, którą najpierw miał Świderski, a później dobijał Szymański, to trudno myśleć o zwycięstwie. To była praktycznie jedyna sytuacja, gdzie mogliśmy rozstrzygnąć mecz - analizuje.
Zobacz też: Bośnia - Polska: Potworny błąd Jana Bednarka! Rzut karny i gol dla Bośniaków
Na koniec były reprezentant Polski gorzko podsumował grę ofensywną Biało-Czerwonych, w której wyróżnił tylko jednego zawodnika.
- Dzisiaj pokazaliśmy, że znowu nie mamy drużyny. Jeśli Zalewski nie zrobi akcji, nie zrobi dryblingu i nie będzie asystentem, to praktycznie nie istniejemy. To wszystko - kończy Jan Tomaszewski.