Padła decyzja przed meczem Polski. Gwiazdor Lecha w podstawowym składzie

Już za chwilę rozpocznie się spotkanie Polski ze Szwecją w Lidze Narodów. Dla podopiecznych Jana Urbana będzie to drugi mecz podczas trwającej przerwy reprezentacyjnej. Poniedziałkowe starcie ma szczególne znaczenie dla kibiców Lecha Poznań. Wszystko za sprawą Patrika Walemarka, który znalazł się w wyjściowym składzie gospodarzy i od pierwszej minuty zagra przeciwko Biało-Czerwonym.

Cieszący się Patrik Walemark w barwach Lecha Poznań. O jego meczu przeciwko Polsce przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Cyfrasport Mikael Ishak, Patrik Walemark

Szwedzki skrzydłowy stopniowo wraca do reprezentacyjnej piłki. Po blisko czterech latach przerwy ponownie otrzymał powołanie do seniorskiej kadry, co od razu wzbudziło zainteresowanie mediów.

Patrik Walemark zasłużył na skład w Szwecji

W pierwszym spotkaniu podczas obecnego zgrupowania nie dostał jednak zbyt wiele czasu. Selekcjoner Graham Potter wpuścił go na boisko na ostatnie 13 minut wygranego 2:1 meczu z Rumunią. Jego występ był więc dość krótki i nie pozwolił mu w pełni zaprezentować możliwości, jakie pokazuje w barwach Lecha Poznań. A w barwach mistrza Polski wygląda ostatnio wyśmienicie. W PKO BP Ekstraklasie zagrał dotychczas 8 meczów (7 w pierwszym składzie), strzelił 2 gole i dorzucił do nich 3 asysty. W europejskich pucharach: 7 meczów, 6 goli, 1 asysta.⁠

ZOBACZ TEŻ: Skład reprezentacji Polski na mecz ze Szwecją! Jan Urban musiał dać mu szansę

Mimo skromnych statystyk Graham Potter pozytywnie wypowiadał się o zawodniku podczas niedawnej konferencji prasowej. Jego słowa mogły sugerować, że Walemark otrzyma większą szansę w kolejnym spotkaniu. Tak też się stało, piłkarz Lecha rozpocznie mecz z Polską w podstawowej jedenastce.

JAN URBAN W POTRZASKU PO PYTANIU DZIENNIKARZA. REAKCJA SELEKCJONERA ROZBRAJA!

O miejsce na prawym skrzydle szwedzkiej reprezentacji Walemark rywalizuje z Alexandrem Bernhardssonem, który na co dzień występuje w niemieckim Wolfsburgu. Konkurencja w tej części boiska jest więc spora.

Na decyzję selekcjonera z uwagą czekali również kibice Lecha. W kadrze Polski znalazł się bowiem także Wojciech Mońka. Fani "Kolejorza" z chęcią zobaczyliby jego starcie z Walemarkiem na Strawberry Arena w Sztokholmie. Po tym, jak w meczu z Bośnią i Hercegowiną został odesłany na trybuny, tym razem 19-latek zasiądzie na ławce rezerwowych.

ZOBACZ TEŻ: Jan Urban już rok pracuje z reprezentacją. Najlepszy był początek, potem ten przeklęty moment