Zamiast chować się przed mediami lub wydawać zdawkowe oświadczenia, Kulesza i Wachowski zasiedli ramię w ramię na konferencji prasowej, której głównym celem było ogłoszenie nowego, kluczowego sponsora reprezentacji Polski. Prezes jako pierwszy zabrał głos, witając w szeregach związku Lidl Polska, a tuż po nim mikrofon przejął właśnie sekretarz. W ten sposób najważniejsze osoby w PZPN wysłały jasny sygnał: mimo medialnej burzy i oskarżeń o wewnętrzne konflikty, na szczycie związku funkcjonuje się normalnie, a kierownictwo gra do jednej bramki. Trzeba przyznać, że negatywny przekaz szybko przykryto ważną informacją o wielomilionowym kontrakcie.
PZPN ma nowego sponsora! To niemiecki gigant. "Cieszymy się"
Cezary Kulesza i sekretarz Łukasz Wachowski ogłosili nowego sponsora PZPN
Sposób, w jaki prezes Kulesza potraktował swojego sekretarza, był ważnym elementem zarządzenia kryzysem. Nie zdystansował się od niego, nie zdegradował go ani nie okazał cienia nieufności. Wręcz przeciwnie, sadzając go obok siebie i wspólnie prezentując sukces, jakim jest pozyskanie sponsora, publicznie udzielił mu kolejny raz wotum zaufania. Ten gest miał na dobre pokazać, że ich relacje na szczycie władzy w PZPN pozostają nienaruszone. Sam Wachowski w oświadczeniu starał się zaprzeczyć medialnym doniesieniom o aferze nagraniowej.
Kulesza, zamiast dać się wciągnąć w publiczne roztrząsanie oskarżeń, które dotyczyły rzekomego nagrywania go pod wpływem alkoholu po kolacji z szefem FIFA, przeniósł punkt ciężkości na rozwój i stabilność finansową polskiej piłki. Prezes stanął po stronie sekretarza, a pierwsze publiczne wystąpienie zaledwie 24 godziny po wybuchu afery pokazało, że duet Kulesza - Wachowski wciąż trzyma zwarty front!