Robert Lewandowski, 38-letni zawodnik Chicago Fire, już tuż po spotkaniu z Rumunią, swoim 170. meczem w narodowych barwach, zaznaczył, że chyba nie ma sensu, by leciał z kadrą do Bośni, bo dodatkowe loty nie pomagają mu w regeneracji.
- Po takim hat-tricku kolejny mecz też z chęcią by się zagrało, ale mamy na tyle silny zespół, że są kolejni zawodnicy, którzy na pewno godnie mnie zastąpią - uspokajał Lewandowski.
Krzysztof Stanowski z mocną szpilą w Roberta Lewandowskiego. Aż wióry lecą!
Najskuteczniejszy w historii Polak ma już 92 bramki w drużynie narodowej. Piątkowego hat-tricka skomentował z uśmiechem:
- Jak widać, Lewandowski ciągle jest potrzebny - stwierdził.
Poza nim kadrę trenera Jana Urbana opuścił już Wojciech Mońka. 19-letni obrońca Lecha Poznań nie zadebiutował w „dorosłej” reprezentacji, w dwóch z trzech ostatnich spotkań trafił na trybuny, a teraz przeniósł się do zespołu do lat 21, który w poniedziałek czeka decydujące starcie z Włochami o awans do młodzieżowych mistrzostw Europy.
Biało-czerwoni do Bośni udadzą się jeszcze w sobotę. Polacy zajmują trzecie miejsce w grupie B4 Ligi Narodów z czterema punktami. Prowadzi Szwecja - 7, przed Bośnią i Hercegowiną - 5. Rumunia pozostaje z zerowym dorobkiem.