- Robert Lewandowski został zaskoczony na konferencji reprezentacji Polski, gdy zdarzyło się coś, czego nie doświadczył przez całą karierę.
- Dziennikarz "Super Expressu" publicznie przeprosił kapitana kadry za fałszywe doniesienia, wywołując zdumienie wśród obecnych.
- Odkryj, jak "Lewy" zareagował na ten rzadki akt pokory i dlaczego podkreślił jego wyjątkowe znaczenie dla mediów.
Dziennikarz "Super Expressu" bije się w pierś
Atmosfera podczas spotkań z mediami bywa napięta, jednak tym razem wydarzyło się coś, co wykracza poza wszelkie schematy. Dziennikarz „Super Expressu”, Michał Skiba, zanim zadał pytanie, postanowił publicznie przyznać się do błędu. Chodziło o tekst, w którym sugerował, że Robert Lewandowski może przedwcześnie opuścić zgrupowanie kadry przed ważnymi meczami z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją oraz Rumunią.
- Popełniłem błąd, niestety napisałem, że być może przedwcześnie to zgrupowanie zakończysz. Biję się w pierś i przepraszam - powiedział dziennikarz.
Przeczytaj także: Wyjątkowe przesłanie Roberta Lewandowskiego. Wyjawił całą prawdę o swojej karierze
Doniesienia te, krążące w mediach od kilku dni, zostały wcześniej zdementowane przez otoczenie piłkarza. Jednak szczery gest naszego reportera na oficjalnej konferencji był dla wszystkich, a zwłaszcza dla samego kapitana, ogromnym zaskoczeniem.
Lewandowski docenił gest. "Od razu mi lepiej"
Zanim Robert Lewandowski odpowiedział, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech niedowierzania. Kapitan Biało-Czerwonych nie ukrywał, że taka sytuacja spotkała go po raz pierwszy w karierze.
- Pierwszy raz słyszę pytanie z przeprosinami za tezę, która była błędna - zareagował napastnik Chicago Fire.
Zobacz też: Robert Lewandowski przyleciał do Polski w wyjątkowej obstawie! Paparazzi go przyłapali
Chwilę później „Lewy” w pełni docenił klasę i odwagę dziennikarza. Podkreślił, jak rzadkie w dzisiejszych mediach jest przyznawanie się do pomyłek i jak wiele to dla niego znaczy.
- W polskim dziennikarstwie nie wiem, czy z czymś takim się spotkałem. Wielkie gratulacje za przyznanie się do błędu. Sztuką jest przyznać się do błędu. Ta informacja faktycznie była błędna i gdzieś ona krążyła. Szybko została wyjaśniona, więc wielkiej historii za tym nie ma, ale to nietypowa historia jak na konferencję. Od razu mi lepiej - skomentował Lewandowski.