- Krzysztof Piątek wrócił do gry w Katarze.
- Po odsunięciu od składu wykorzystał otrzymaną szansę od trenera, strzelając gola i notując asystę.
- Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban z pewnością cieszy się z tego powrotu.
Wielki nieobecny Krzysztof Piątek wrócił i błysnął w Katarze
Od początku sezonu Krzysztof Piątek był poza kadrą meczową Al Duhail. Dlatego selekcjoner reprezentacji Polski nie powołał go na wrześniowo-październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski, podczas którego Biało-Czerwoni rozegrali cztery spotkania w Lidze Narodów i wygrali tylko jedno z nich. Jan Urban otwarcie narzekał na brak opcji w ataku, zwłaszcza przy zawieszeniu za kartki Roberta Lewandowskiego. Być może w listopadzie ten problem rozwiąże już popularny "Pio".
Taka marna ta nasza piłka, a tu taka wiadomość! Oskar Pietuszewski numerem jeden
W czwartek (8 października) algierski trener Djamel Belmadi dość niespodziewanie wystawił Piątka w pierwszym składzie, a były napastnik Milanu i Herthy Berlin odwdzięczył się mu za zaufanie. Polski snajper zdobył bramkę już w 14. minucie. W drugiej połowie prowadzenie Al Duhail podwyższyli jeszcze Gwinejczyk Sekou Yansane, Almoez Ali i Mubarak Shanan - przy trafieniu drugiego z nich asystował Piątek.
Al Duhail po pięciu meczach ma dziewięć punktów i zajmuje trzecie miejsce w katarskiej ekstraklasie. Prowadzi Al Sadd z dorobkiem 12 pkt przed Al-Rayyan - 10 pkt.
Kolejne mecze reprezentacji Polski odbędą się z kolei 14 i 17 listopada. Regularne występy Piątka z pewnością przybliżą go do kadry. Jak dotąd 31-latek w drużynie narodowej strzelił 12 goli w 39 meczach. Ostatni raz zagrał w niej 31 marca w przegranym 2:3 spotkaniu ze Szwecją, które decydowało o awansie na mistrzostwa świata.