Nie żyje legenda światowego boksu. Wszyscy się go bali, nokautował każdego

2026-10-12 9:29

Nie żyje Wilfredo „Bazooka” Gomez, legendarny portorykański bokser i trzykrotny mistrz świata w różnych kategoriach wagowych. Miał 69 lat. Ostatnie dwa tygodnie życia spędził w szpitalu, gdzie walczył z poważną chorobą układu oddechowego.

Dwie palące się białe świece na czarnym tle. O śmierci boksera Wilfredo Gomeza przeczytasz na SE Supersport.
Autor: New Africa/ Shutterstock

Pięściarz zmarł w sobotni wieczór, 10 października. Informację o przyczynie śmierci przekazał stacji Telemundo jego syn, Wilfredo Gomez Jr., wskazując na schorzenie układu oddechowego.

Gomez zapisał się w historii boksu jako jeden z najwybitniejszych zawodników swojego kraju. Był znany przede wszystkim z ogromnej siły ciosu, która przyniosła mu przydomek „Bazooka”. Profesjonalną karierę zakończył z imponującym bilansem 44 zwycięstw, trzech porażek i jednego remisu. Aż 42 pojedynki wygrał przez nokaut.

Największe sukcesy odnosił w kategorii superkoguciej. W tej wadze obronił mistrzowski tytuł 17 razy z rzędu, za każdym razem kończąc walkę przed czasem. Później zdobywał również mistrzowskie pasy w kategoriach piórkowej i superpiórkowej.

Prezydent Karol Nawrocki na treningu z Mannym Pacquiao [Zdjęcia]

Jego kariera rozpoczęła się od występu na igrzyskach olimpijskich w Monachium w 1972 roku, gdzie reprezentował Portoryko. Dwa lata później w Hawanie zdobył złoty medal mistrzostw świata. W 1974 roku zadebiutował na zawodowym ringu, zaczął niespodziewanie, bowiem od remisu. Następnie... rozpoczął serię 32 zwycięstw z rzędu.

Ostatni raz Gomez walczył zawodowo w 1989 roku. Karierę zakończył zwycięstwem przez nokaut nad Mario Salazarem. Jego osiągnięcia zostały docenione również po zakończeniu sportowej drogi – w 1995 roku został wprowadzony do Międzynarodowej Galerii Sław Boksu (International Boxing Hall of Fame).