Świątek reagowała natychmiast. Dramatyczne sceny po meczu w Cincinnati

Ćwierćfinałowy pojedynek Igi Świątek z Jeleną Rybakiną w Cincinnati miał być jednym z najciekawszych spotkań turnieju. Zamiast długiej walki kibice zobaczyli jednak zaledwie pięć gemów. Przy stanie 4:1 dla Polki Kazaszka zdecydowała się poddać mecz z powodu urazu lewej nogi.

Skupiona Iga Świątek w czapce z daszkiem podczas turnieju. O meczu z Jeleną Rybakiną przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Phamai Techaphan / Shutterstock/ East News

Rybakina wcześniej skorzystała z przerwy medycznej, ale po powrocie na kort nie była w stanie kontynuować rywalizacji. Problem dotyczył okolic lewej kostki i ścięgna Achillesa. Jak sama później zdradziła, dolegliwości pojawiały się już wcześniej. W piątek tenisistka ma przejść badanie rezonansem magnetycznym.

Po zakończeniu spotkania uwagę przykuła reakcja Świątek. Polka nie ograniczyła się do tradycyjnego podziękowania przy siatce. Podeszła do Rybakiny, poklepała ją po plecach i próbowała ją pocieszyć. Było jasne, że w tamtej chwili rezultat meczu miał dla niej drugorzędne znaczenie.

Świątek przyznała później, że sama mocno przejęła się sytuacją rywalki. – Czułam się nieswojo, patrząc na tę sytuację. Mam nadzieję, że z Jeleną będzie w porządku – powiedziała Polka podczas rozmowy na korcie.

ZOBACZ TEŻ: Iga Świątek zdradziła kulisy powrotu do formy. To ją najbardziej frustrowało

Trener mentalny Jakub B. Bączek: Iga Świątek i Robert Lewandowski codziennie mierzą się z hejtem i są oceniani

Niepokój Świątek jest tym większy, że już wkrótce rozpocznie się US Open. Ewentualna poważniejsza kontuzja mogłaby zagrozić występowi Rybakiny w ostatnim turnieju wielkoszlemowym sezonu. – Następny turniej jest priorytetem. Wiem, że ten też jest ważny. Ale US Open to US Open. Mam nadzieję, że będzie gotowa na niego – dodała Świątek.

ZOBACZ WIĘCEJ: Iga Świątek w półfinale WTA Cincinnati! Dramat Jeleny Rybakiny!

Dla Rybakiny uraz pojawił się w wyjątkowo złym momencie. W Cincinnati walczyła bowiem nie tylko o półfinał, ale także o awans na pierwsze miejsce w rankingu WTA. Po sensacyjnym odpadnięciu Aryny Sabalenki Kazaszka mogła wyprzedzić Białorusinkę, gdyby awansowała do finału.