Iga Świątek na otwarcie rywalizacji w turnieju WTA w Cincinnati gładko pokonała 6:3, 6:0 Kolumbijkę Emilianę Arango. W starciu z MariąSakkari należało się spodziewać większego wyzwania, ale Polka problemy miała tylko w pierwszym secie. Potem zdominowała Greczynkę i wygrała 4:6, 6:1, 6:1.
- W pierwszym secie grałam całkiem dobrze, ale czasem po prostu brakowało mi precyzji. Grałam za dużo do Marii, a ona wykorzystywała okazje. Wydaje mi się, że grała szybciej ode mnie albo głębiej. Potem chciałam zacząć ją naciskać, żeby nie miała tyle okazji do naciskania mnie, więc cieszę się, że w drugim secie zaczęło to działać i grałam trochę lepiej. Zaczęła popełniać błędy i wiedziałam, że momentum trochę się zmieniło - powiedziała po meczu Iga.
Korty w Cincinnati długo uznawane były za najszybsze w tourze i Idze Świątek grało się na nich ciężko. Przed ubiegłoroczną edycją cały kompleks przebudowano, a nowa nawierzchnia jest już wyraźnie wolniejsza. Do tego piłki odbijają się wysokim kozłem, co zawsze jest korzystne dla Igi Świątek, która rok temu wykorzystała pasujące jej warunki.
Iga Świątek w 4. rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati zagra z Francuzką Diane Parry (nr 66), która pokonała 4:6, 6:4, 6:3 swoją rodaczkę Lois Boisson. Polka grała z tą tenisistką raz. W turnieju olimpijskim w igrzyskach Paryż 2024 bez problemu ograła Parry 6:1, 6:1. Znakiem rozpoznawczym Francuzki jest jednoręczny bekhend i Iga z pewnością będzie wywierać presję, atakując tę stronę rywalki.
WTA Cincinnati DRABINKA i WYNIKI
3. runda
A. Sabalenka - Xinyu Wang
S. Bejlek - J. Aleksandrowa
----
K. Siniakova - M. Keys 1:6, 3:6
Xiyu Wang - E. Switolina walkower
---
C. Gauff - A. Lee
M. Bouzkova - I. Jović
---
M. Kostyuk - S. Stephens
J. Tjen - M. Andriejewa 1:6, 6:7(5)
---
L. Noskova - C. Tauson 7:6(3), 6:3
A. Eala - A. Anisimova 6:4, 4:6, 2:6
---
S. Cirstea - A. Kalinska 6:7(4), 6:1, 5:0 krecz
E. Navarro - J. Pegula 5:7, 2:6
---
I. Świątek - M. Sakkari 4:6, 6:1, 6:1
D. Parry - L. Boisson 4:6, 6:4, 6:3
---
D. Sznajder - M. Chwalińska 6:2, 7:6(3)
M. Fręch - J. Rybakina 4:6, 6:7(2)