- Polska nadzieja rzutu oszczepem, 18-letnia Amelia Gibas, staje przed życiową szansą na Mistrzostwach Świata U-20 w amerykańskim Eugene.
- Z kwalifikacją wywalczoną w Polsce i z jasnym celem na horyzoncie, Gibas planuje ustanowić swój nowy rekord życiowy.
- Odkryj, jak młoda Polka radzi sobie z presją i co zamierza osiągnąć w najważniejszym starcie swojej kariery!
Kwalifikację na światowy czempionat uzyskała podczas mistrzostw Polski juniorów w Zamościu. Wygrała rzutem na odległość 51,90 m.
- Czuję się mega przed startami - powiedziała Gibas w materiale wideo udostępnionym przez PZLA. - Szczególnie, że startuję w piątek, więc mogę się zaznajomić ze stadionem i okolicznościami. Jak na razie się nie stresuję. Jest bardzo dobrze. Zobaczymy, jak będzie później. Myślę, że start może być udany - zapewniła.
Ewa Swoboda celuje w złoto i rekord Polski na EURO. "To byłaby wisienka na torcie"
Oszczepniczka była pod wrażeniem obiektu na którym odbywają się mistrzostwa świata.
- Stadion bardzo mi się podoba - wyznała Gibas. - Jest naprawdę widowiskowy i niesamowity. Odzwierciedla bardzo wysoki poziom. Myślę, że będzie się bardzo dobrze startować. Mieszkam obok stadionu, więc można dużo pozwiedzać i oswoić się z nim. Kampus uniwersytetu jest ogromny. Nie przeszłam wszystkiego. Wizualnie też jest mega. Byłoby fajnie tutaj studiować - zaznaczyła nawiązując do Klaudii Kazimierskiej, która była studentką w tym mieście i nadal tam mieszka.
Natalia Bukowiecka i Pia Skrzyszowska celują w ZŁOTO. Piękne i piekielnie szybkie!
Konkurs rzutu oszczepem odbędzie się dziś, a finał - 9 sierpnia.
- Myślę, że bardziej stresowałam się przed mistrzostwami Polski - przyznała. - Jednak była większa presja. Tutaj przyjechałam, żeby jak najlepiej wystartować i najlepiej rzucić. Celuję w rekord życiowy. To byłoby wystarczające, żeby jak najlepiej pokazać się na arenie międzynarodowej. Trzeba nam życzyć jak najlepszych wyników, medali i jak najlepiej spędzonego tutaj czasu - dodała Gibas.
Bitwa gigantów na Śląsku. Ewa Swoboda rzuca wyzwanie potęgom. "Więcej medalistek nie było?"