Mistrzyni sprintu, znana z niezwykłej szybkości i wytrzymałości na stadionie, postanowiła wyjść ze swojej strefy komfortu. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała wpis, który wywołał lawinę komentarzy. Pod zdjęciami dokumentującymi jej morderczy trening napisała: "First HYROX coming up, so I’m learning how to combine strength, speed and... burpees" (Nadchodzi mój pierwszy HYROX, więc uczę się, jak łączyć siłę, szybkość i... burpees). Fotografie przedstawiają atletkę w doskonałej formie, co tylko podgrzało atmosferę przed jej debiutem!
"Nie chcę, żeby ktoś oczekiwał, że pokażę tyłek". A po zdjęciach Natalii Bukowieckiej burza!
Niespodziewane ogłoszenie Natalii Bukowieckiej. "Mój pierwszy raz"
Dla wielu kibiców nazwa HYROX może brzmieć obco. To coraz popularniejsze zawody fitness, które testują wszechstronność zawodników, łącząc bieganie z treningiem funkcjonalnym. Uczestnicy mają do pokonania osiem 1-kilometrowych odcinków biegowych, a po każdym z nich muszą wykonać inne zadanie siłowe.
Fani natychmiast zaczęli dopytywać biegaczkę o szczegóły. Na jedno z pytań: "Gdańsk? Poznań? Gdzie Cię zobaczymy?", Bukowiecka krótko odpisała, potwierdzając swój start w Gdańsku. Ta wiadomość zelektryzowała zwłaszcza pasjonatów nowej dyscypliny. W komentarzach nie kryli ekscytacji: "Wow! Tego startu to ja jestem na maxa ciekawa! Trzymam kciuki! Mam nadzieję, że zobaczę to na żywo" – napisała jedna z pasjonatek HYROX. Kciuki trzymają za nią m.in. dobrzy znajomi z bieżni - Anna Kiełbasińska i Tymoteusz Zimny.
Czy fenomenalna szybkość z bieżni i żelazna kondycja pozwolą Bukowieckiej namieszać w czołówce nowej dla siebie dyscypliny? Przekonamy się już wkrótce!