Radomiak dwukrotnie obejmował prowadzenie w Szczecinie, jednak Pogoń za każdym razem odpowiadała na trafienia gości. Ostatecznie wygrała 4:3.
W końcówce spotkania Fernand Goure doprowadził do wyrównania, ale po analizie VAR sędzia nie uznał gola. Arbiter dopatrzył się wcześniejszego faulu napastnika Radomiaka.
ZOBACZ TEŻ: Polski Messi na życiowym zakręcie. Debiutował u Kloppa, teraz bez klubu
Decyzja wywołała ogromne emocje. Ibrahima Camara zaatakował Alessandro Riccio, za co obejrzał czerwoną kartkę. Na tym jednak nie zakończyło się jego zachowanie.
Camara wrócił na boisko i zaatakował rywala
Po opuszczeniu murawy Gwinejczyk ponownie pojawił się na boisku w trakcie przepychanki między zawodnikami obu zespołów. Zaatakował Darko Czurlinowa, ten szybko upadł na murawę. Potrzebował pomocy sztabu medycznego.
Sytuacja wymagała interwencji sędziego, a uspokojenie zawodników zajęło kilka minut.
Komisja Ligi nie miała litości. 50 tysięcy złotych kary
W środę zapadła decyzja w sprawie pomocnika Radomiaka. Komisja Ligi Ekstraklasy nałożyła na niego sześciomiesięczną dyskwalifikację oraz grzywnę w wysokości 50 tysięcy złotych.
Zawieszenie obowiązuje natychmiast i obejmuje wszystkie rozgrywki organizowane w Polsce, w tym również Puchar Polski (Radomiak w środowe popołudnie już odpadł z tych rozgrywek, przegrywając w Świdniku z Avią 1:2).