Jagiellonia bez szans z Anderlechetem. Nawet nie pomogła obecność prezydenta Nawrockiego

2026-10-22 23:22

Piłkarze Jagiellonii Białystok przegrali w czwartek u siebie z belgijskim RSC Anderlechtem 0:3 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. To ich druga porażka w tych rozgrywkach.

Trener Adrian Siemieniec siedzi zamyślony na tle czerwonych trybun. O porażce Jagiellonii przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Kamil Swirydowicz/ Cyfrasport Jagiellonia Białystok: Trener Adrian Siemieniec

Ze strzałami piłkarzy Anderlechtu musiał mierzyć się Sławomir Abramowicz niemal od samego początku meczu. M.in. w 8. minucie bramkarz Jagiellonii obronił uderzenie głową Lukasa Ambrosa. W tej fazie meczu Białostoczanie mieli jedną ofensywną akcję zakończoną w polu karnym gości, ale Jóźwiaka uprzedzili obrońcy.

Po drugiej stronie boiska niewiele pomylił się w 15. min Oleg Reabciuk, uderzając w długi róg. W 19. min Abramowicz obronił strzał Thelo Aasgaarda, ale był bezradny trzy minuty później przy strzale z bliska Mihajlo Cvetkovicia. Gola sprokurował szwedzki pomocnik Jagiellonii Hampus Finndell, który piłkę podał w polu karnym wprost na nogę serbskiego napastnika Anderlechtu.

W drugiej połowie Jagiellonia zagrała odważniej. Strzelali Prelec i Anders Klynge, ale w 59. min goście powinni podwyższyć prowadzenie, Tristan Degreef z pola karnego uderzył jednak niecelnie.

ZOBACZ TEŻ: Nawrocki zobaczył młodego kibica i od razu zareagował. Co za refleks! Była kontrowersja

W 63. min Bernardo Vital zagrał długie podanie, Ousmane Sow wygrał walkę o pozycję w polu karnym Anderlechtu i się przewrócił, sędzia uznał jednak, że nie było faulu.

W 72. min było już 2:0 dla belgijskiej drużyny. Po kilku podaniach na prawym skrzydle strzałem w długi róg wynik podwyższył Marten Winkler.

Trzy minuty później szansę bramkową dla Jagiellonii miał Aleksandar Cirković, uderzył jednak zbyt lekko i obrońcy zdołali to uderzenie wybić na rzut rożny.

ZOBACZ TEŻ: Przełamanie Lecha Poznań w Lidze Europy! Zaczęło się od katastrofy, potem było lepiej

Wynik meczu ustalił w 80. min Jayden Onia Seke, technicznym strzałem z linii pola karnego pokonując Abramowicza.

Wśród oficjalnych gości meczu w Białymstoku był prezydent RP Karol Nawrocki, który przed tym spotkaniem złożył kwiaty przy — zlokalizowanym na stadionie — pomniku upamiętniającym powstanie klubu sportowego Jagiellonia Białystok, któremu początki dał 42. Pułk Piechoty.

Pomnik upamiętniający historię klubu to inicjatywa kibiców, którzy zebrali pieniądze na to przedsięwzięcie. Przedstawia żołnierzy 42. Pułku Piechoty, byłych piłkarzy: Juliana Buchcika i Antoniego Komendo-Borowskiego.