Cristiano Ronaldo opuścił reprezentację Portugalii
Wydało się, że mimo różnej w ostatnich latach formy pozycja Cristiano Ronaldo w reprezentacji Portugalii jest absolutnie niezagrożona. Tak było choćby podczas ostatniego mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. CR7 nie zachwycał, ale selekcjoner Roberto Martinez konsekwentnie na niego stawiał. Po MŚ jeden z najlepszych zawodników w historii futbolu zdecydował się kontynuować karierę w kadrze i dostał powołanie na zgrupowanie przed meczami Ligi Narodów. W pierwszym spotkaniu tych rozgrywek Portugalia pokonała Walię 1:0, a Cristiano Ronaldo niemal przez cały mecz przebywał na boisku. W kolejnym spotkaniu - Danią (Portugalia znowu wygrała 1:0), kapitan usiadł na ławce rezerwowych i pozostał na niej do ostatniego gwizdka arbitra. Potem CR7 odmówił wzięcia udziału w treningu z resztą drużyny. Zrobiła się fatalna atmosfera - żeby załagodzić sytuację przyjechał nawet prezes portugalskiej federacji Pedro Proenca. Nic to jednak nie pomogło. Mało tego, Cristiano Ronaldo zdecydował się przedwcześnie opuścić zgrupowanie!
Tuż po ślubie Cristiano Ronaldo pokazał, jakim naprawdę jest człowiekiem! Cały świat to widział
Cristiano Ronaldo i Jorge Jesus a zamieszaniu w reprezentacji Portugalii, głos zabrała też siostra gwiazdora
Piłkarz zamieścił tylko lakoniczny komentarz na Instagramie i... zamilkł. - Po konferencji prasowej selekcjonera narodowego i po rozmowie z prezesem Portugalskiej Federacji Piłki Nożnej podjąłem decyzję o opuszczeniu zgrupowania reprezentacji. We właściwym czasie powiem prawdę wszystkim Portugalczykom o powodach, które skłoniły mnie do odejścia z drużyny narodowej, której zawsze się poświęcałem. Teraz czas życzyć powodzenia Portugalii i wszystkim kolegom z drużyny, bez wyjątku - napisał Cristiano Ronaldo. Na wspomnianej konferencji selekcjoner wyjawił, jak - z jego perspektywy - wyglądała całą zadyma i podkreślił, że "żaden zawodnik nigdy nie będzie w stanie" zmusić go do zmiany zdania.
Ani on, ani żaden prezes, ani nikt w futbolu. Nigdy, nikt
- dodał Jorge Jesus. Portugalskie media twierdzą, że Cristiano Ronaldo do reprezentacji nie wróci. Jego numer 7 przejął już nawet Rafael Leao. W obronę CR7 wzięła jego siostra - Elma Aveiro, która udostępniła mocny wpis w mediach społecznościowych, tym samym rozkręcając aferę!
CR7 zasługiwał na większy szacunek. Reprezentacja zasługiwała na lepszą organizację, a portugalskie dziennikarstwo na większy profesjonalizm i mniej spekulacji (...) Jesteśmy zazdrośni i bez szacunku. Zasługujemy na powrót do przeciętności, którą prezentowaliśmy w futbolu przed erą CR7. Dziękujemy za wszystko, CR7. Zasługiwałeś na więcej
- czytamy w udostępnionym poście. Od siebie Elma Aveiro dodała tylko: "Wszystko powiedziane".