O co chodzi z Cristiano Ronaldo? Selekcjoner Portugalii wprost wyjaśnia kulisy zadymy

Cristiano Ronaldo narobił ogromnego zamieszania! Tym razem nie z powodu pięknej bramki czy genialnej asysty, tylko awantury, która wybuchła na zgrupowaniu reprezentacji Portugalii. Ostatecznie CR7 przedwcześnie je opuścił. O co chodzi z Cristiano Ronaldo i jego wyjazdem z kadry? Selekcjoner Portugalii wprost wyjaśnia kulisy tej zadymy.

Cristiano Ronaldo z uniesionymi rękami na boisku obok Bernardo Silvy. O kulisach zadymy przeczytasz na SE Supersport.
Autor: ART SERVICE / Super Express

Cristiano Ronaldo wyjeżdża ze zgrupowania reprezentacji Portugalii

Wokół gry Cristiano Ronaldo w reprezentacji Portugalii od dłuższego czasu toczy się dyskusja. Sporo grupa kibiców i ekspertów uważa nawet, że przynajmniej od Euro 2024 z gry jednego z najlepszych piłkarzy w historii futbolu więcej jest szkody niż pożytku. U poprzedniego selekcjonera kadry jednak - Hiszpana Roberto Martineza - Cristiano Ronaldo był pewniakiem w składzie, de facto niezależnie od tego, co prezentował na boisku. Po niezbyt udanym mundialu dla Portugalii (drużyna odpadła w 1/8 finału po porażce 0:1 z Hiszpanią), Martinez przestał pełnić swoją funkcję, a CR7 zdecydował się kontynuować karierę w reprezentacji, w której debiutował ponad 23 lata temu. Piłkarz obecnie występujący w saudyjskim Al-Nassr przyjechał nawet na zgrupowanie przed meczami Ligi Narodów. W pierwszym spotkaniu z Walią Cristiano Ronaldo wybiegł na murawę w pierwszym składzie, a kolejne (z Norwegią) przesiedział na ławce rezerwowych. Potem wybuchła wielka afera - Ronaldo nie trenował z resztą drużyny, by w końcu przedwcześnie - w atmosferze skandalu - wyjechać ze zgrupowania, mimo że do rozegrania pozostały jeszcze dwa mecze (z Danią na wyjeździe i z Norwegią u siebie). Co dokładnie się wydarzyło? O co chodzi z Cristiano Ronaldo? 

Szybki QUIZ. Leo Messi czy Cristiano Ronaldo? Tylko dwie odpowiedzi do wyboru
Pytanie 1 z 20
Który piłkarz nie grał w Realu Madryt?

O co chodzi z Cristiano Ronaldo? Selekcjoner Jorge Jesus wyjaśnia kulisy zadymy

By "gasić pożar" wokół Cristiano Ronaldo, do akcji wkroczył nawet prezes portugalskiej federacji piłkarskiej prezes federacji Pedro Proenca. Selekcjoner Jorge Jesus z kolei wprost wyjaśnił kulisy zadymy wokół legendarnego zawodnika. Szkoleniowiec nieco bagatelizuje całą sprawę. 

Mundial 2026. Sfotografowali Cristiano Ronaldo tuż po meczu z Hiszpanią! "Odchodzę z czystym sumieniem"

Nie to, że nie chcę odpowiadać na pytania o to, nie boję się tego. Ale zachowujemy się, jakbyśmy przyjechali tu rozegrać mecz towarzyski. A to mecz jest głównym celem dla mnie i moich zawodników. Nie było żadnego incydentu z Cristiano. Już wyjaśniałem, do czego doszło. Wyjaśnię jeszcze raz. To nie był spór. Sporów z piłkarzami miałem mnóstwo w karierze. Ale z tego nie próbujcie robić wielkiej sprawy. Powiedziałem Crisowi, że nie zagra w tych dwóch meczach, z Norwegią i Danią. Uznałem, że to jest słuszna decyzja. Znam Crisa nie od dziś, przecież ja go rok trenowałem w klubie, wiem na co go dziś fizycznie stać. Ale w trakcie meczu z Norwegami pomyślałem, że może będę go potrzebował i dostał polecenie, by się rozgrzewać. A potem go nie wystawiłem. Żaden zawodnik, kiedy rozgrzewa się przez 20 czy 30 minut, a potem nie wchodzi na boisko, nie jest z tego zadowolony. Cris nie był, Pele by nie był, Maradona by nie był. To jest kwestia statusu. Ale dla mnie wszyscy piłkarze są równi. Czy to Cris, czy to byłby Pele czy Maradona - decyzję czy grają, podejmuję ja

- podkreślił selekcjoner, którego cytuje portal Sportowe Fakty WP na podstawie tego, co spisał dziennik "A Bola". 

Mogę obiecać, co zechcę i nie dotrzymać słowa. Jestem trenerem. Powiedziałem zawodnikowi, że nie zagra. Biorę cię na ławkę. Ale jeśli cię jednak będę potrzebował przez 30 minut, to zagrasz. Jak cię nie będę potrzebował, to nie zagrasz. Żaden zawodnik nigdy nie będzie w stanie mnie zmusić do zmiany zdania. Ani on, ani żaden prezes, ani nikt w futbolu. Nigdy, nikt

- podkreślił stanowczo Jorge Jesus. Sam Cristiano Ronaldo opublikował tajemniczo brzmiący wpis w mediach społecznościowych. - Po konferencji prasowej selekcjonera narodowego i po rozmowie z prezesem Portugalskiej Federacji Piłki Nożnej podjąłem decyzję o opuszczeniu zgrupowania reprezentacji. We właściwym czasie powiem prawdę wszystkim Portugalczykom o powodach, które skłoniły mnie do odejścia z drużyny narodowej, której zawsze się poświęcałem. Teraz czas życzyć powodzenia Portugalii i wszystkim kolegom z drużyny, bez wyjątku  - czytamy na profilu legendy piłki nożnej.

Galeria: Cristiano Ronaldo i Georgina na wakacjach

GORZKIE ŁZY CRISTIANO RONALDO. SMUTNE POŻEGNANIE Z MUNDIALEM