Dramat rozegrał się 9 września 2025 roku. Po treningu Polonii Nysa portugalski piłkarz Daniel Goncalves doznał zawału serca i stracił przytomność. W stanie bezpośrednio zagrażającym życiu został przewieziony do szpitala w Opolu, gdzie trafił na oddział intensywnej terapii. Lekarze od początku określali jego stan jako bardzo ciężki. Po pewnym czasie odłączono go od respiratora – oddychał samodzielnie, ale nie było z nim kontaktu.
Nie żyje Daniel Goncalves, piłkarz Polonii Nysa
Rodzina piłkarza przyleciała do Polski i zorganizowała zbiórkę na specjalistyczny transport medyczny do Portugalii. Udało się zgromadzić potrzebne środki (ponad 13 tys. euro / blisko 170 tys. zł). Daniel Goncalves został przewieziony do swojej ojczyzny, gdzie kontynuowano leczenie i rehabilitację neurologiczną. Niestety nigdy nie odzyskał przytomności i pozostawał w śpiączce przez ponad rok. Wysiłki lekarzy nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Nie żyje 16-letni piłkarz. Koszmarny wypadek w czasie meczu, co za tragedia!
Portugalski skrzydłowy (z angolskimi korzeniami) był wychowankiem akademii Benfiki Lizbona. W Polsce występował najpierw w Polonii Głubczyce, a następnie w Polonii Nysa (III liga). Wcześniej grał m.in. w Norwegii. Przed rozpoczęciem treningów w Nysie przeszedł wymagane badania medyczne.
Klub z Nysy wydał oficjalny komunikat:
„Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Daniela Goncalvesa. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze kondolencje oraz wyrazy współczucia”.