Afera w PZPN, nagle wtrącił się Krzysztof Stanowski! "Straszył mnie"

Afera sędziowska w PZPN wciąż jest żywa. Ogłoszenie kar w głośnej sprawie wiadomości SMS wysyłanych przez Adriana Siemieńca nie zakończyło tematu, w którym mówi się też o drugim dnie. Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN Marcin Szulc broni się przed oskarżeniami o mobbing, a dość niespodziewanie do całej dyskusji włączył się Krzysztof Stanowski. "Gdy miałem kilkanaście lat, straszył mnie, że się mną zajmie" - wyśmiał linię obrony Szulca.

Krzysztof Stanowski patrzy w telefon. Na miniaturze obok Marcin Szulc. O aferze w PZPN przeczytasz na SE Supersport.
Autor: ART SERVICE Krzysztof Stanowski, Marcin Szulc

Afera w PZPN. Krzysztof Stanowski kontratakuje

W aferze z wiadomościami wysyłanymi przez trenera Adriana Siemieńca przed meczem do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika arbiter ten od początku mówił o drugim, wyborczym dnie. Oficjalne kary ogłoszone przez Komisję Ligi nie zamykają więc sprawy, a zarzuty skierowane przez Wójcika do prokuratury pozostają do wyjaśnienia. Oskarża on przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN Marcina Szulca m.in. o mobbing i groźby karalne. Szef polskich sędziów publicznie odniósł się do tych zarzutów w specjalnym programie "Debata+" na antenie Canal+ Sport.

Zobacz też: Surowe kary dla Adriana Siemieńca i sędziów za niedozwolony kontakt! Długa dyskwalifikacja

- Stwierdzam autorytatywnie, że żadnego mobbingu z mojej strony absolutnie nie było i sędzia Wójcik nie był sekowany z tego tytułu, że kandydował czy był kontrkandydatem swego czasu. Dość powiedzieć, że sam na wiele tygodni wziął urlop w związku z kwestią wyboru nowego przewodniczącego, że nie zaliczył egzaminów w pierwszym terminie, zaliczył w drugim. Jeśli uznać za mobbing zgodę Kolegium Sędziów na wyjazd do Arabii, no to niech ta sytuacja mówi sama za siebie - stwierdził Szulc.

Jego słowa spotkały się jednak niespodziewanie z szybką kontrą ze strony Krzysztofa Stanowskiego.

Tak zmieniał się Krzysztof Stanowski [Zdjęcia]

Stwierdzam autorytatywnie, że gdy miałem kilkanaście lat (14 albo 15) i napisałem w Przeglądzie Sportowym, że Szulc słabo sędziuje w trzeciej lidze, to mnie straszył, że się mną zajmie. Jak ten gamoń został szefem sędziów to zagadka futbolu. Nie dałbym mu gwizdać na swoje psy

- wyśmiał wypowiedź byłego sędziego założyciel Kanału Zero, wspominając sytuację z dawnych czasów, gdy zaczynał w dziennikarstwie jako nastolatek.

Warto dodać, że członkowie Kolegium Sędziów składali już wyjaśnienia w całej sprawie na policji, co potwierdził Szulc. Sam przewodniczący nie otrzymał jeszcze takiego wezwania.

QUIZ. Selekcjonerzy reprezentacji Polski w XXI wieku. Engel, Janas, Boniek, Beenhakker, Nawałka, Urban
Pytanie 1 z 15
Kto wcześniej był selekcjonerem reprezentacji Polski?