Jan Urban bardzo szczerze o poziomie Ekstraklasy. Tak tłumaczył brak tego powołania

Jan Urban ogłosił kadrę na najbliższe mecze Ligi Narodów i bardzo szybko usłyszał pytania. Selekcjoner nie ukrywa, że do bram kadry powinni pukać napastnicy, którzy w najbliższej przyszłości zastąpią Roberta Lewandowskiego. Od miesięcy na ustach kibiców, szczególnie PKO BP Ekstraklasy, jest Karol Czubak. Lider Motoru Lublin zaliczył już jedno zgrupowanie, ale nie dostał zbyt wielu minut, aby się wykazać. Tym razem Urban pominął go przy powołaniach. Dla selekcjonera strzelanie goli w Ekstraklasie to czasem za mało.

Jan Urban w okularach na konferencji prasowej. O braku powołania dla Czubaka przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Leszek Szymański/ PAP

Jan Urban reprezentacyjne karty odkrył w piątkowy poranek (18 września). Wiadomo już, z jakich zawodników skorzystać będzie mógł podczas czterech pierwszych spotkań w najnowszej edycji Lidze Narodów. A będzie to piłkarski maraton, bowiem kadra zagra te wszystkie mecze w 11 dni.

Polacy zaczną od spotkania z Bośnią i Hercegowiną na Stadionie Narodowym w Warszawie. Ten mecz odbędzie się w piątek, 25 września (początek) o godz. 20.45. Następnie czeka ich wyjazdowa konfrontacja ze Szwedami (28 września, godz. 20.45). Potem powrót do Warszawy na mecz z Rumunią (2 października, godz. 20.45). Finałem zgrupowanie będzie rewanż z Bośnią w Zenicy (5 października, godz. 20.45).

Co więc z Karolem Czubakiem? W poprzednim sezonie strzelił 18 goli w PKO BP Ekstraklasie, to zaowocowało powołaniem do kadry. Napastnik Motoru zagrał jednak tylko kilka chwil w meczu z Nigerią. Ten sezon zaczął dobrze (5 goli w 8 ligowych meczach). Powołanie jednak nie dostał...

– Normalne, że Karol jest zawiedziony, bo liczył na powołanie. Bartek Bereszyński też pewnie na to liczył, Wszołek, Kapustka, Kozłowski i tak dalej. No nie... Nie mam prawa mieć swojego zdania, że w tym momencie jeden zasługuje na powołanie, a drugi nie? Karol musi poczekać, faktycznie na poprzednim zgrupowaniu nie dostał odpowiedniej liczby minut. Strzela bramki w naszej ekstraklasie. W naszej ekstraklasie. Podkreślam. Biorę na to poprawkę. Był w Belgii? Nie poszło zbyt dobrze – powiedział Jan Urban na specjalnym spotkaniu z dziennikarzami w siedzibie PZPN.

ZOBACZ TEŻ: Pilne! Jan Urban ogłosił powołania na Ligę Narodów. Potężne niespodzianki! Co z Robertem Lewandowskim?

JAN TOMASZEWSKI O LEWANDOWSKIM I AFERZE SIEMIEŃCA

– Weźmy też na przykład Kacpra Urbańskiego? Dwa lata go nie było. Wtedy pokazał, że potrafi grać, wskoczył do kadry i zagrał nawet na Euro 2024. Od dawna chce się odbudować. Nawet wrócił do kraju, by to zrobić. W Legii się nie udało, w Górniku już bardziej. Moim zdaniem za szybko jest to powołanie, ale chcę dać mu szanse bo idzie do góry. Spójrzmy na mecze Górnik i Kacpra z AS Monaco, Fenerbahce, czy Ferencvarosem. Już nie jest było różowo, jak w ekstraklasie. A wymagania w reprezentacji są jeszcze większe – dodał.

ZOBACZ TEŻ: Jan Urban dostał pytanie o Roberta Lewandowskiego. Powiedział, jak ma to wyglądać

Padło też pytanie: skoro gole Czubaka w lidze nie wystarczą, to dlaczego powołany został Karol Świderski, który zalicza średni powrót do polskiej ligi w barwach Widzewa. – Wiem, że Karol Świderski wrócił do ESA i kibice oczekują od niego. Co mogę powiedzieć: zostawia serce i zdrowie na boisku. Na pewno nie jest do końca z siebie zadowolony. W reprezentacji nie zawodził, nie zawodzi. Czy jako pierwszy wybór, czy kolejny – ocenił selekcjoner.