Przygnębiający widok. Piłkarze wrócili do Polski po klęsce z Bośnią. Miny mówią wszystko

2026-10-06 15:16

Reprezentanci Polski po klęsce z Bośnią i Hercegowiną (0:1) w meczu Ligi Narodów UEFA wrócili już do kraju. Daleko było im do dobrych humorów, co oczywiste po tak słabym występie. Miny piłkarzy mówią wszystko, a ten przygnębiający widok z lotniska w Warszawie możesz zobaczyć w naszej galerii.

Miny mówią wszystko. Przygnębieni piłkarze wrócili do Polski po klęsce z Bośnią

Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii przegrała z Bośnią i Hercegowiną (0:1) i właściwie straciła szanse na dobry wynik w tej edycji Ligi Narodów. Zamiast gry o powrót do elitarnej dywizji A, musimy martwić się fatalnym położeniem w kontekście eliminacji do Euro 2028. Biało-Czerwoni niemal na pewno skończą zmagania w dywizji B poza czołową "2", przez co trafią do niższego koszyka i ich droga do awansu na mistrzostwa Europy się znacznie skomplikuje. A mecz w Bośni mógł to odmienić.

Jan Urban zostanie zwolniony? Piotr Zieliński przemówił. "Mogliśmy wygrać"

Zamiast tego mamy kolejne rozczarowanie, o którym najlepiej świadczą miny samych zainteresowanych po powrocie do Polski. Na opustoszałym lotnisku w Warszawie nie było mowy o żartach i uśmiechach. Z selekcjonerem Janem Urbanem, jego asystentami i resztą sztabu szkoleniowego wrócili głównie piłkarze grający w Polsce - Karol Świderski i Przemysław Wiśniewski z Widzewa Łódź, Kacper Urbański z Górnika Zabrze, Marcel Reguła z Zagłębia Lubin, Sławomir Abramowicz i Norbert Wojtuszek z Jagiellonii Białystok oraz Mateusz Kochalski z Wieczystej Kraków, ale przylecieli też m.in. Wiktor Nowak ze Slavii Praga i Kacper Potulski z 1.FSV Mainz.

Z zafrasowanymi minami Biało-Czerwoni pożegnali się ze sztabem i ruszyli w swoje strony. Przypomnijmy, że już za trzy dni - w piątek, 9 października - wznowione zostaną rozgrywki ligowe. Pozostaje mieć nadzieję, że przed kolejnym listopadowym zgrupowaniem polscy piłkarze wystrzelą z formą i udanie zakończą zmagania w dywizji B Ligi Narodów. A kto wie, być może na ostatniej prostej uda się jeszcze wyprzedzić Bośnię i trafić do drugiego koszyka el. ME 2028.

JAN TOMASZEWSKI GRZMI PO KLĘSCE Z BOŚNIĄ: ZWOLNIĆ JANA URBANA! NATYCHMIAST!