Robert Lewandowski i koniec kariery w reprezentacji
Robert Lewandowski niedawno skończył 38 lat, ale ciągle jest bardzo wartościowym zawodnikiem. Po tym, gdy Polska przegrała finał baraży o mundial 2026 (2:3 z e Szwecją), wiele osób liczyło się z tym, że "Lewy" może zakończyć reprezentacyjną karierę. Zamieścił on nawet wymowny wpis na Instagramie, który niektórzy interpretowali jako pożegnanie z kadrą... Nasz kapitan jednak szybko zdementował te doniesienia. Mało tego, zagrał potem w towarzyskich meczach z Ukrainą i Nigerią, a teraz przyjechał na zgrupowanie kadry przed meczami Ligi Narodów.
Ciągle czuję się na tyle zmotywowany i mam tę ambicję, że ciągle mi się chce. Kiedy się mnie ostatnio ciągle pytacie, kiedy będzie ten moment, to tak jak wielokrotnie powtarzałem, po wielu latach grania w reprezentacji, ja nie będę nigdy w stanie odpowiedzieć na to pytanie, dopóki nie zdecyduję, że to ten moment
- mówił Robert Lewandowski na konferencji prasowej. Wygląda zatem na to, że w najbliższym czasie nie zakończy on gry w reprezentacji Polski. To jednak nie ucina dyskusji o jego roli w drużynie. Właśnie do tego nawiązał w rozmowie z TVP Sport Michał Żewłakow.
Robert Lewandowski okiem Michała Żewłakowa. Inni boją się o tym pomyśleć
Były obrońca, który w reprezentacji Polski rozegrał 102 mecze, zdecydował się powiedzieć coś, o czym inni nawet boją się pomyśleć. To bardzo odważna teza.
Robert Lewandowski dotarł na zgrupowanie, a tłum oszalał! Od razu zrobiło się gorąco
Nawet jeżeli dzisiaj Robert zadeklarowałby się, że będzie grał w kadrze do 40. roku życia, a na następnym zgrupowaniu np. Adrian Benedyczak wystrzeli z formą i zacznie strzelać gole, to mam wrażenie, że aktualnie nie możemy traktować "Lewego" jako zawodnika, który jest przyspawany do tej pozycji
- stwierdził Michał Żewłakow.
Dzisiaj przyszedł czas, żebyśmy my też oceniali jego formę. Odnoszę wrażenie, patrząc na media i te wszystkie konferencje, że po nich dowiedziałem się, kto i dlaczego został powołany, natomiast w kontekście dalszej gry "Lewego" w kadrze wiemy tyle samo, co wcześniej
- dodał. "Żewłak" uważa też, że być może Robert Lewandowski i Jan Urban mają w głowie jakiś tajny plan dotyczący roli naszego kapitana w kadrze. Zresztą niedawno sam "Lewy" wspominał, że nie musi koniecznie grać w każdym meczu przez 90 minut.
Wiem, że mój organizm może różnie reagować, mam w nogach wiele meczów w USA, bez okresu przygotowawczego. Na pewno nie mam ciśnienia, by grać w każdym spotkaniu kadry od pierwszej do ostatniej minuty
- podkreślił Robert Lewandowski w rozmowie z portalem Sportowe Fakty WP.