- Reprezentacja Polski U21 przegrała 6:2 z Włochami U21 w ostatnim meczu eliminacji do Euro U21.
- Ozdobą tego meczu jest gol Chera Ndoura... z połowy własnej połowy na 3:0.
- To Włosi awansowali już na Euro, a Polacy na 2. miejscu muszą teraz czekać na wyniki wtorkowych meczów.
Włochy U21 - Polska U21: Pogrom Polaków, gol nawet z 70 metrów
Przed ostatnim meczem to Polska U21 z perfekcyjnym bilansem 9-0 prowadziła w eliminacjach. W starciu z Włochami premiowała nas nawet minimalna porażka 1 bramką, ale reprezentanci Italii od pierwszych sekund ruszyli do rewanżu za zeszłoroczną porażkę w kraju nad Wisłą. Już w 2. minucie Marcel Łubik musiał wykazać się znakomitym refleksem, ale wynik 0:0 nie utrzymał się długo. Luca Koleosho w 16. minucie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, co tylko dodało im wiatru w żagle. 10 minut później było 2:0 po golu Chera Ndoura, a zwolennicy powiedzenia, że "2:0 do przerwy to niebezpieczny wynik" tym razem się przeliczyli.
Bośnia - Polska: Skandaliczne, z czym muszą mierzyć się Polacy! Koszmarne warunki
Polacy od początku meczu byli pogubieni w obronie, a po zmianie stron się to nie zmieniło. W 54. minucie po własnym rzucie rożnym zanotowali stratę, którą genialnym uderzeniem z połowy własnej połowy na cudownego gola zamienił Ndour. Był to właściwie gwóźdź do trumny, po którym podopieczni Jerzego Brzęczka ostatecznie podupadli.
5 minut później było już 4:0 po trafieniu wprowadzonego chwilę wcześniej Luki Lipaniego. Po chwili zryw Polaków przyniósł trafienie Daniela Mikołajewskiego na 4:1, ale już 60 sekund później stracili oni kolejną bramkę. W końcówce pięknym strzałem z dystansu popisał się jeszcze Jakub Żewłakow, jednak ponownie tuż po wznowieniu gry Włosi odpowiedzieli błyskawicznym golem zmiennika.
Porażka 6:2 oznacza, że Włosi awansowali na Euro U21, a Polacy czekają na wyniki ostatnich wtorkowych meczów. Wciąż mogą awansować na przyszłoroczne mistrzostwa jako najlepsza drużyna eliminacji z 2. miejsc, ale ich losy zależą teraz od spotkań Niemców z Gruzją i Grecji z Irlandią Północną na wyjeździe. Jeśli słabsza z tych drużyn uzyska lepszy bilans w grupie od Polski, Biało-Czerwoni będą musieli zagrać o Euro w barażach.
Włochy - Polska 6:2 (2:0)
Bramki: dla Włoch - Luca Koleosho (16), Cher Ndour (27, 54), Luca Lipani (59), Seydou Fini (66), Luigi Cherubini (86); dla Polski - Daniel Mikołajewski (65), Jakub Żewłakow (85)
Włochy: Lorenzo Palmisani - Honest Ahanor, Pietro Comuzzo, Fabio Chiarodia, Davide Bartesaghi - Mattia Liberali (56. Seydou Fini), Giacomo Faticanti (56. Luca Lipani), Niccolo Pisilli, Cher Ndour, Luca Koleosho (79. Luigi Cherubini) - Alphadjo Cissé (60. Francesco Camarda)
Polska: Marcel Łubik - Marcel Krajewski, Wojciech Mońka, Bright Ede, Michał Gurgul - Wojciech Urbański (55. Jakub Żewłakow), Mateusz Kowalczyk (72. Kacper Duda), Filip Kocaba (65. Maximillian Oyedele), Bartosz Mazurek, Tomasz Pieńko (56. Dawid Drachal) - Daniel Bąk (46. Daniel Mikołajewski)
Sędzia: Florian Badstuebner (Niemcy).