Na trybunach Stadionu Olimpijskiego pojawił się również polityczny transparent. Przedstawiał on prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę jako karalucha, którego z góry trzyma puchacz, będący symbolem reprezentacji Finlandii.
Mecz został rozegrany w Helsinkach, a nie na neutralnym terenie. Fiński Związek Piłkarski (SPL) zdecydował o tym już w maju. Jednocześnie zapowiedziano, że podczas spotkania odbędą się wydarzenia mające wyrazić wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją, której sojusznikiem pozostaje Białoruś.
ZOBACZ TEŻ: Szykuje się wielki powrót do reprezentacji? Padło nazwisko
Finowie również włączyli się w tę inicjatywę. Na przedmeczową rozgrzewkę wyszli w koszulkach z hasłem „Jesteśmy za pokojem”.
Postawa gospodarzy może jednak spotkać się z reakcją UEFA, która nie zezwala na eksponowanie politycznych treści podczas meczów reprezentacyjnych.
Na boisku Finlandia niespodziewanie straciła punkty. Spotkanie zakończyło się remisem 0:0. W drugiej połowie zdobyli bramkę, ale arbiter jej nie uznał z powodu pozycji spalonej.
W drugim meczu grupy 1 Albania pokonała na wyjeździe San Marino 3:0. Dzięki zwycięstwu Albańczycy mają na koncie sześć punktów i objęli prowadzenie w tabeli. Finlandia zajmuje drugie miejsce z dorobkiem czterech punktów.
ZOBACZ TEŻ: Gigantyczna zadyma z Cristiano Ronaldo! Cała Portugalia żyje buntem