Magdalena Stysiak przed meczem podkreślała, że awans do półfinału to już duży sukces, ale Biało-Czerwone mają apetyt na jeszcze więcej.
- Emocje są fajne. Jest to coś dla nas, o czym marzyłyśmy przed tym turniejem, osiągnięty cel. Wiemy, że jesteśmy w czwórce najlepszych zespołów w Europie i zaryzykuję tu powiedzieć, że Europa jest najmocniejsza. Te mistrzostwa Europy gra się naprawdę ciężko. Według mnie dużo lepiej rozgrywa się mistrzostwa świata lub VNL. W Europie zespoły są bardzo mocne. Dlatego jesteśmy zadowolone. Osiągnęliśmy nasz cel i myślę, że to jest dla nas naprawdę ważne. Jednocześnie to dobry prognostyk na przyszłość - powiedziała Magdalena Stysiak, cytowana przez PZPN
Na ME siatkarek przeżyła dramat. Aleksandra Szczygłowska zdradziła, co z jej zdrowiem
Atakująca reprezentacji Polski zapewniała, że nasz zespół wciąż jest głodny zwycięstw i sukcesów.
- Jesteśmy w tej czwórce i nasze marzenia sięgają dużo dalej. Jak już tutaj jesteśmy to czemu tego nie wykorzystać. Zdajemy sobie sprawę, jakiego przeciwnika mamy w półfinale. Doskonale wiemy, że to są Włoszki, które są mistrzyniami świata, mistrzyniami olimpijskimi. To drużyna, która gra naprawdę bardzo dobrą siatkówkę. W sobotę ten mecz nie będzie wcale łatwy, ale chciałabym skupić się na naszej siatkówce, a nie na ich. Chciałabym się skupić na tym, co my pokażemy w tym meczu, a nie rywalki. To na nich ciąży presja, a nie na nas. To one muszą, a my tylko możemy - dodała Magdalena Stysiak
Maja Koput na prywatnych zdjęciach. Rewelacyjna siatkarka zachwyca urodą
Na co Biało-Czerwone muszą zwrócić szczególną uwagę grając przeciwko Włoszkom?
- Myślę, że musimy skupić się na naszej dobrej zagrywce, żeby odciągnąć przeciwniczki troszkę od siatki. Mają bardzo dobre środkowe, gdzie przy dobrym przyjęciu będzie naprawdę ciężko. DO tego dobrą rozgrywającą, która potrafi rozrzucać te piłki w różne strefy. Jest Paula Engonu, Ekaterina Antropova to są wysokie dziewczyny, mocne zawodniczki. Naprawdę grają dobrą siatkówkę. Gdzie by nie spojrzeć, tam są naprawdę bardzo dobre zawodniczki. Do tego libero, która naprawdę świetnie sobie radzi. Myślę, że musimy postawić na pewno na zagrywkę, żeby sobie ułatwić grę i po prostu odciągnąć Włoszki od siatki. Ważna będzie również praca w systemie blok-obrona, który mam nadzieję, że zafunkcjonuje w sobotę. Muszę powiedzieć szczerze, że nie mogę doczekać się już tego meczu. Co prawda jesteśmy bardzo zmęczone, bo od 22 sierpnia zagrałyśmy rozegrałyśmy sześć spotkań, ale myślę, że ta adrenalina nas poniesie i tego zmęczenia nie będzie czuć. Będzie dobrze - zakończyła Magda Stysiak.
