ME siatkarzy. Droga reprezentacji Polski do ćwierćfinału
ME siatkarzy na razie dla "Biało-czerwonych" układają się znakomicie. Zaczęliśmy od serii czterech zdecydowanych zwycięstw po 3:0 w fazie grupowej. Kolejno rozprawiliśmy się z Portugalczykami, Izraelczykami, Macedończykami i Ukraińcami. Potem co prawda przyszła minimalna porażka 2:3 z Bułgarią, ale już przed tym meczem mieliśmy zapewnione pierwsze miejsce w grupie. Kibice ostrzyli sobie zęby na rewanż z Bułgariami w ćwierćfinale, szczególnie po tym, jak podczas meczu skandaliczny gest wykonał gwiazdor tamtejszej reprezentacji - Aleksandar Nikołow. Już wiadomo, że do tego starcia nie dojdzie. W 1/8 finału bowiem Polska pewnie wygrała swój mecz 3:0 (z Łotwą), ale Bułgaria przegrała 2:3 z Niemcami i pożegnała się z turniejem. Spotkanie naszej reprezentacji z Niemcami jednak budzi nie mniej emocji niż mecz ze współgospodarzami turnieju. Nasi zawodnicy są "w gazie" i na pewno rywale im niestraszni. Atutem reprezentacji Polski są nie tylko indywidualne umiejętności zawodników, takich jak MVP Ligi Narodów - Tomasz Fornal, lecz także wspaniała atmosfera w drużynie.
Galeria: Siatkarze zadali szyku na lotnisku
Taka atmosfera panuje w reprezentacji Polski za zamkniętymi drzwiami
Jak się okazuje, "team spirit" zespołu widoczny jest nie tylko na meczach. Równie dobra atmosfera w reprezentacji Polski panuje za zamkniętymi drzwiami zgrupowania. Na ten temat w rozmowie z "Faktem" wygadał się Tomasz Fornal, który obecnie uznawany jest za lidera drużyny. Siatkarz pokazuje, co dzieje się wewnątrz drużyny na swoich vlogach. Ale i tam wszystkiego nie widać.
Staram się pokazać naszą reprezentację z takiej normalnej perspektywy. Jesteśmy normalnymi facetami, którzy czasami przeklną, pożartują, mają różne humory. Wydaje mi się, że kibicom jak najbardziej to się podoba. Muszą się jednak liczyć z tym, że sezon reprezentacyjny zbliża się do końca i będą musieli czekać na kolejny rok
- zaznaczył Tomasz Fornal, który zdradził także, co reprezentanci Polski w siatkówce robią w czasie wolnym.
Trochę z chłopakami pograłem w Avalona, ale ostatnio siedzę w pokoju z moim przyjacielem Bartłomiejem Bołądziem, przeglądając media społecznościowe i sobie żartując
- wyjawił nasz przyjmujący.