Po Lidze Narodów plany Tomasza Fornala legły w gruzach. "Nie martwcie się o mnie"

- Najważniejsze jest teraz, żeby troszkę odpocząć i odciąć się od tego wszystkiego - mówi najlepszy siatkarz Ligi Narodów Tomasz Fornal po powrocie do Polski. Polacy po wywalczeniu złota mają tylko kilka dni wolnego i wracają do treningów przed mistrzostwami Europy, a jeden z liderów reprezentacji Nikoli Grbicia przyznał, że jego plany na te krótkie wakacje mocno się pokrzyżowały.

Siatkarz Tomasz Fornal w czapce z daszkiem i czerwonej koszulce reprezentacji. O sukcesie w Lidze Narodów na SE Supersport.
Autor: Marek Kudelski Tomasz Fornal
  • Złoci siatkarze wrócili do Polski po wygraniu Ligi Narodów.
  • Już w poniedziałek Biało-Czerwoni rozpoczynają przygotowania do mistrzostw Europy.
  • - Plany na te wolne dni mi się pokrzyżowały - nie ukrywał w rozmowie z dziennikarzami po powrocie Tomasz Fornal.

Szalony powrót polskich siatkarzy po Lidze Narodów. Uciekł im jedyny samolot

Złoci siatkarze są z powrotem w Polsce po Lidze Narodów. Ich podróż z Chin wydłużyła się o 24 godziny, a już w poniedziałek rozpoczną przygotowania do wrześniowych mistrzostw Europy. Wybrany najlepszym zawodnikiem LN Tomasz Fornal po wylądowaniu podkreślał, że te kilka dni wolnego należy wykorzystać w 100 procentach, nawet jeśli jego pierwotne plany na krótki urlop legły w gruzach.

Polscy siatkarze wrócili po Lidze Narodów bez trenera. Co z Nikolą Grbiciem?

- Czy za tobą najgorsza podróż w karierze?

Tomasz Fornal: - Na pewno jest w TOP3 jeśli chodzi o długość i zmęczenie. Kiedy masz jakiś plan i wiesz, że masz np. 2-3 przesiadki, jesteś w stanie się na to przygotować. A tu zaskoczyła nas wiadomość, że uciekł nam jedyny samolot do Polski tego dnia… Było trzeba kombinować, podziękowania dla naszej kierowniczki Róży Wachowskiej, która w pocie czoła na lotnisku starała się dogadać z Chińczykami, którzy zazwyczaj mówią średnio po angielsku.

QUIZ: Rozpoznasz polskich siatkarzy? Komplet punktów to obowiązek prawdziwego kibica!
Pytanie 1 z 20
Zaczynamy z wysokiego C. Siatkarz na zdjęciu to...
Bartosz Kurek

- Mieliście w Pekinie 24 godziny ekstra w swojej grupie. Jak je spędziliście?

- Poszliśmy na kolację, posiedzieliśmy w swoim gronie. To było fajne wyjście, choć tak naprawdę tylko z połową drużyny, bo po perturbacjach część inaczej wracała do Polski. Byliśmy w centrum, zobaczyliśmy trochę Pekinu, a po smacznej kolacji wróciliśmy, przekąpaliśmy się i z powrotem na lotnisko.

- W zeszłym roku śmiałeś się, że byłeś w drużynie czirliderką, a teraz zostałeś najlepszym zawodnikiem Ligi Narodów.

- Wtedy skręciłem niestety kostkę i nie mogłem za bardzo pomóc chłopakom. Fajnie, że w tym roku udało się troszkę więcej zagrać w tych finałach. A jak już mamy nagradzać jakieś poszczególne osoby, wynagradzać indywidualnie zawodników, to czymś fajnym byłby powrót do takiego klasycznego Dream Teamu. Miałem przyjemność wziąć w czymś takim udział w 2023 roku przed igrzyskami i jest to fajne zarówno dla zawodnika, obrazka, jak i dla kibiców.

Poruszenie po słowach Tomasza Fornala. Szybka reakcja ministerstwa! Koledzy w szoku

Tomasz Fornal i Jakub Popiwczak po wygraniu Ligi Narodów

"Nie martwcie się o mnie". Tomasz Fornal zapewnia

- Najbliższe zgrupowanie w Zakopanem będzie miłą odmianą od Spały?

- Trochę inne miasto, trochę inne możliwości. Jak będzie dzień wolny, możemy wyjść na miasto coś zjeść, przejść się, zobaczyć piękne polskie góry. Trochę inne otoczenie, ale też chyba już się tak przyjęło, że pierwszą część przygotowań mamy w Spale, a potem przyjeżdżamy do Zakopanego.

- Start przygotowań do ME już w poniedziałek. Myślami jesteś już przy tym turnieju?

- Wiem, że gramy w Bułgarii. Mieliśmy tyle siatkówki na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni, że najważniejsze jest teraz, żeby troszkę odpocząć i odciąć się od tego wszystkiego. Wiadomo, że siatkówka to nasze życie i będziemy delikatnie o tym myśleć, ale teraz do niedzieli każdy z nas powinien sobie siąść w mieszkanku, spędzić czas z najbliższymi i porobić coś fajnego.

- Czyli na razie masz dość lotów i zostajesz w Polsce?

- Myślałem, żeby gdzieś polecieć, ale trochę pokrzyżowały mi się plany. Mieliśmy jechać z chłopakami, m.in. z Kubą Kochanowskim, pozwiedzać trochę Węgry, ale niestety jak wiecie Kuba wypadł z tego sezonu i najprawdopodobniej będzie miał niedługo zabieg, więc ten wyjazd upadł. Potem inne plany mi się pomieszały, ale ja sobie znajdę czas. Pogram w League of Legends, pojadę do Krakowa, odwiedzę mamę, tatę, babcię, brata. Dobrze to zagospodaruję, nie martwcie się o mnie.

Pytał i notował Kamil Heppen.