- Paulina Damaske była jedną z bohaterek wygranego 3:2 meczu z Turcją na ME siatkarek.
- - Kiedy przeciwnik ci się podkłada, trudno o to, żeby nic nie wychodziło - wypaliła nasza siatkarka po meczu.
- Jej słowa rozpaliły całą Turcję, a tureccy kibice mają o nie spore pretensje.
Turczynki podłożyły się polskim siatkarkom? Burza po słowach Pauliny Damaske
Polki wciąż są niepokonane na ME siatkarek, ale wygrana 3:2 z Turcją wcale nie musi ich premiować. Jak pisaliśmy już przed piątkowym meczem, porażka może nie być wcale taka zła. To dlatego, że pozwala na pewno uniknąć spotkania w półfinale z Włoszkami, które są głównymi kandydatkami do złota. Biało-Czerwone nie bawiły się jednak w półśrodki i gdy nadarzyła się okazja, po prostu ograły Turczynki w Stambule i awansowały do 1/8 finału z pierwszego miejsca, trafiając do teoretycznie trudniejszej części drabinki z Włoszkami. Być może dlatego po ostatniej piłce były dalekie od euforii, a być może miało to związek z rozczarowaniem postawą Turczynek.
Julia Szczurowska na prywatnych zdjęciach. Bohaterka Polek lśni nie tylko na parkiecie!
O słodko-gorzkich nastrojach w reprezentacji Polski najlepiej świadczą słowa Pauliny Damaske, która pojawiła się na parkiecie w końcówce drugiego seta i dała tak dobrą zmianę, że już z niego nie zeszła. Była drugą najlepiej punktującą Polką po Julii Szczurowskiej.
Cieszę się, że miałam szansę pokazać się z dobrej strony. Kiedy przeciwnik ci się podkłada, trudno o to, żeby nic nie wychodziło - powiedziała nasza siatkarka w pomeczowej rozmowie z Polsatem Sport.
W podobnym tonie wypowiedziała się też Magdalena Stysiak. - Myślę, że dzisiaj dużo nam wychodziło. Rywalki też... nie powiem tego. Fajny mecz w naszym wykonaniu, wychodzimy z pierwszego miejsca i to jest najważniejsze - ugryzła się w język kapitan Polek.
ME siatkarek: Kiedy i z kim grają Polki w 1/8 finału? Drabinka
Reakcje Biało-Czerwonych błyskawicznie obiegły Turcję. Kibice z tego kraju mają spore pretensje do polskich siatkarek o takie stawianie sprawy.
"Wygląda na to, że polscy sportowcy mają do Turcji kompleks niższości i rasizm z przeszłości. Innego powodu tej wypowiedzi sprzecznej z profesjonalnym sportem nie może być. Najpierw Fornal, teraz Damaske i Stysiak. Stysiak przez 3 lata zarabiała pieniądze w Turcji, a gdy odchodzi z ligi [do Brazylii - red.], obraża turecki zespół" - czytamy w mediach społecznościowych.
Wpisów w podobnym tonie jest sporo, ale znaleźli się też łagodniejsi kibice.
"Takie wypowiedzi byłyby obraźliwe dla obecnej reprezentacji Polski. Polska wykonała świetną robotę w obronie. Dzięki tej obronie obniżyła efektywność ataku Turcji i wygrała mecz" - zauważali niektórzy.
Niezależnie od toczącej się dyskusji, wiadomo już, że Polki z pierwszego miejsca zagrają w 1/8 finału z Portugalią i mogą wpaść w półfinale na Włoszki, a Turczynki z drugiej pozycji trafiły na Azerbejdżan i do "serbskiej drabinki". Biało-Czerwone powalczą o awans do ćwierćfinału ME już w poniedziałek, 31 sierpnia.
