- Wilfredo Leon, lider kadry siatkarzy, zdradza, dlaczego złoty medal Mistrzostw Europy, po obronie tytułu, jest dla niego tak ważny.
- Podkreśla, że sukces ten, gwarantujący kwalifikację olimpijską, jest dowodem na niezmiennie wysoki poziom i wspólny wysiłek całej drużyny.
- Odkryj, dlaczego Leon bagatelizuje tytuł MVP i jaki jeden, najważniejszy cel stawia sobie z drużyną na przyszły rok!
„Super Express”: - W dorobku ma pan wiele medali. Ile znaczy dla pana złoty krążek za zdobycie mistrzostwa Europy i to po raz drugi z rzędu?
Wilfredo Leon (przyjmujący reprezentacji Polski: - Ten medal jestd dla mnie niezwykle ważny. Po pierwsze dlatego, że obroniliśmy tytuł. Po drugie, że wygrywając turniej wywalczyliśmy kwalifikację na igrzyska olimpijskie. To jest naprawdę wielka sprawa. Nie ma wielu drużyn, którym udało się obronić tytuł, a my to zrobiliśmy. Dlatego jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.
- Z czego jest pan najbardziej zadowolony?
- Najbardziej cieszy mnie to, że przez ostatnie lata wciąż jako drużyna utrzymujemy się na bardzo wysokim poziomie. To potwierdza, że praca wykonywana przez te wszystkie lata była naprawdę bardzo dobra. Dlatego ten medal ma jeszcze większą wartość dla mnie.
To tu udali się nasi siatkarze prosto z lotniska! Ich miny mówią więcej niż tysiąc słów
- Na drugim turnieju z rzędu przypadł panu tytuł MVP dla najlepszego zawodnika. Jak odbiera pan tę nagrodę?
- Dla mnie to wyróżnienie nie ma znaczenia. Naprawdę. Dla mnie medal jest ważniejszy, bo siatkówka jest grą zespołową. Owszem, później pojawiają się nagrody indywidualne. Jednak jeśli na pierwszym miejscu stawia się indywidualność, to często nie ma dobrego wyniku drużyny. Dlatego indywidualne wyróżnienia wynikają z pracy całego zespołu. Jak dla mnie, MVP nie zostałem tylko ja, ale cała nasza kadra!
- W przyszłym roku mistrzostwa świata odbędą się w Polsce. Trener Nikola Grbić powiedział, że już o nich myśli. Jak to jest w pana przypadku?
- Na razie przede wszystkim chcę dotrwać do nich w dobrym zdrowiu. Później przystąpić do mistrzostw i w końcu wygrać to trofeum, bo w ostatniej edycji zajęliśmy dopiero trzecią pozycję. Myślę, że już czas zająć pierwsze miejsce. Kadra na to zasługuje, bo ma ogromny potencjał i stać ją na wywalczenie mistrzostwa świata.
Wilfredo Leon zwrócił się bezpośrednio do żony. Te słowa wyciskają łzy. „Kochanie”