- W polskiej siatkówce wrze giełda nazwisk, a Michał Winiarski coraz częściej pojawia się jako potencjalny następca Nikoli Grbicia na stanowisku selekcjonera reprezentacji.
- Były mistrz świata odnosi imponujące sukcesy trenerskie, a jego kandydaturę otwarcie popierają nawet aktualni kadrowicze, widząc w nim naturalnego następcę.
- Sprawdź, jak na te głośne spekulacje reaguje sam Winiarski i na czym faktycznie skupia się obecnie, prowadząc mistrza Polski.
Naturalny następca Grbicia. Głos z samej kadry
Dyskusja na temat potencjalnego następcy Nikoli Grbicia, mimo fantastycznych wyników osiąganych przez Serba z polską kadrą, co jakiś czas odżywa w mediach. Wśród kandydatów najczęściej wymieniane jest jedno nazwisko: Michał Winiarski. Były mistrz świata jako trener odnosi imponujące sukcesy – doprowadził reprezentację Niemiec do awansu na igrzyska olimpijskie, a z Aluronem CMC Wartą Zawiercie zdobył historyczne mistrzostwo Polski i dwukrotnie dotarł do finału Ligi Mistrzów.
Przeczytaj także: Bartłomiej Lemański przeżył trudne chwile. Depresja niemal zakończyła jego karierę
Jego warsztat doceniają nie tylko eksperci, ale i sami siatkarze. Ostatnio jednoznaczną opinię wyraził reprezentant Polski, Bartłomiej Bołądź.
- Trener Michał Winiarski na pewno będzie naturalnym następcą Nikoli Grbicia - mówił mistrz Europy w programie "W cieniu sportu".
Winiarski ucina spekulacje. "W ogóle o tym nie myślę"
Co na to sam Michał Winiarski? Szkoleniowiec, skonfrontowany z tymi pogłoskami, studzi nastroje i podkreśla, że jego uwaga jest w zupełnie innym miejscu. Jak przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty, nie zaprząta sobie głowy hipotetycznymi scenariuszami.
- Jestem człowiekiem, który skupia się na codziennej pracy. Jestem w Zawierciu, gdzie co roku mam przed sobą kolejne, duże wyzwania. Cieszą mnie niesamowicie sukcesy reprezentacji Polski, jestem z nich dumny. Dlatego w ogóle o tym nie myślę, naprawdę - powiedział Michał Winiarski, cytowany przez WP SportoweFakty.
Zobacz też: Wilfredo Leon wrócił z urlopu i zastał to na ścianie w bloku. Ujawnił treść wiadomości
Trener mistrzów Polski doskonale zdaje sobie sprawę ze specyfiki swojej pracy i tego, jak szybko mogą zmieniać się oceny.
- Wiem też, jaka jest rzeczywistość, jaka jest praca trenera, czasami od jednej akcji zależy, czy jesteś dobrym trenerem, czy słabym - dodał.
Gwiazdy do zgrania to priorytet
Obecnie Winiarski stoi przed ogromnym wyzwaniem w Zawierciu. Jego zespół, po zdobyciu mistrzostwa, został dodatkowo wzmocniony takimi gwiazdami jak Tomasz Fornal i Jakub Kochanowski. Największym problemem jest jednak brak czasu na zgranie drużyny, która w pełnym składzie trenuje zaledwie od kilku dni.
- Przywilej posiadania mocnego zespołu to też problem w postaci zgrania. A ja mam do dyspozycji wszystkich zawodników zaledwie od czterech dni. Pewne rzeczy musimy więc przećwiczyć kosztem słabszej gry - tłumaczy Winiarski, wskazując, że to właśnie na tym skupia całą swoją energię.