Nie żyje medalista mistrzostw Polski. Miał 25 lat

Środowisko polskiego kickboxingu i bydgoska straż pożarna pogrążyły się w żałobie. W szpitalu zmarł Jakub Tymiński, 25-letni reprezentant Polski w kickboxingu oraz zawodowy strażak. Przez wiele miesięcy walczył o życie po tragicznym wypadku.

Młody kickbokser Jakub Tymiński trzyma puchar. O śmierci sportowca i strażaka przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Facebook/ Facebook

Do wypadku doszło 19 stycznia 2026 roku. Jakub Tymiński doznał wtedy rozległego uszkodzenia pnia mózgu – struktury odpowiedzialnej za podstawowe funkcje życiowe. Od tamtej pory przebywał w szpitalu pod opieką lekarzy. Rodzina i bliscy zorganizowali zbiórkę na specjalistyczną rehabilitację neurologiczną, która przyniosła ponad 113 tysięcy złotych. Mimo ogromnego zaangażowania medyków i wsparcia otoczenia młody sportowiec nie wrócił już do zdrowia.

Ogromna tragedia na siatkarskim boisku! Trener zasłabł w czasie meczu i zmarł

Na ringu Jakub Tymiński odnosił znaczące sukcesy, głównie w formule K-1. Był srebrnym medalistą mistrzostw Polski, zdobywcą Pucharu Polski oraz Pucharu Świata juniorów. Należał do kadry narodowej i trenował w bydgoskim klubie Hunter Gym. Sport łączył z codzienną służbą – pełnił obowiązki w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 4 Komendy Miejskiej PSP w Bydgoszczy oraz działał w OSP Bydgoszcz-Fordon. 

Nie żyje 16-letni piłkarz. Koszmarny wypadek w czasie meczu, co za tragedia!

Polski Związek Kickboxingu opublikował komunikat:

„Z głębokim smutkiem i ogromnym żalem żegnamy Jakuba Tymińskiego, utytułowanego zawodnika, naszego kolegę i przyjaciela. Jego odejście jest bolesną stratą dla naszej sportowej społeczności i wszystkich, którzy mieli okazję poznać Kubę. Sport połączył nasze drogi, dając nam wspólne emocje, przeżycia i wspomnienia, które dziś nabierają szczególnego znaczenia. Łączymy się w bólu z Rodziną, Przyjaciółmi i Bliskimi Kuby. Składamy najszczersze kondolencje oraz wyrazy głębokiego współczucia. W tych trudnych chwilach jesteśmy z Wami myślami. Kuba, dziękujemy za wspólnie spędzony czas i chwile, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Spoczywaj w pokoju”.

Odejście młodego zawodnika i strażaka pozostawiło pustkę zarówno w środowisku sportowym, jak i wśród służb mundurowych.