Już w najbliższy weekend na Wielkiej Krokwi w Zakopanem odbędą się mistrzostwa Polski w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej. Konkursy odbywać się będą na najeździe lodowym. Najciekawiej zapowiada się walka skoczków narciarskich, którzy formę szlifowali ostatnio na zgrupowaniu w Oberstdorfie.
Jednym z faworytem będzie z pewnością Kacper Tomasiak, rewelacja ostatnich igrzysk olimpijskich. Niestety, trzykrotny medalista w ostatnim czasie zmagał się z problemami zdrowotnymi po groźnym upadku w Oberstdorfie. W związku z tym przez pewien czas nie pojawiał się na skoczni. Potwierdził to w komunikacie PZN trener Maciej Maciusiak.
Niemcy w ciężkim szoku po tym, jakie mieszkanie dostał Kacper Tomasiak. "Zaledwie"
- Kacper dochodził do siebie po upadku w Oberstdorfie. To był bardzo dobry skok, ale miał problemy przy lądowaniu, bo na tym obiekcie są muldy. Kacper poleciał na kolana. Przeprowadzone zostały wszystkie możliwe badania. Nie wykazały one żadnych urazów w obrębie kolan. Wszystko było zatem w porządku. I to jest najważniejsze - powiedział Maciej Maciusiak, trener kadry naszych skoczków.
Przez pewien czas Kacper Tomasiak nie ćwiczył na skoczni. Skupił się wyłącznie na treningu motorycznym. W czasie zgrupowania Garmisch-Partenkirchen wrócił już na belkę.
- Przed wyjazdem do Niemiec Kacper oddał kilka skoków na mniejszej skoczni w kraju. Motorycznie dochodzi do siebie. Obciążenia treningowe miał bowiem dostosowane do tego, co mógł zrobić po tym upadku. Teraz ma za sobą zgrupowanie w Garmisch-Partenkirchen i wyglądał na skoczni bardzo obiecująco. Niektóre próby pokazywały, że jest już w dobrej dyspozycji - dodał Maciusiak.
