Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) rozszerzyła listę rosyjskich i białoruskich sportowców oraz członków sztabów, którym przyznano status neutralny (AIN). Do grona osób uprawnionych do startów w międzynarodowych zawodach dołączyło kolejnych czworo skoczków narciarskich oraz czterech przedstawicieli personelu pomocniczego (wśród nich jest m.in. Denis Korniłow, znany kibicom ex-skoczek jest w sztabie reprezentacji Chin).
Najwięcej emocji wywołała decyzja dotycząca Jewgienija Klimowa. Rosjanin odniósł się do krytycznych komentarzy z Polski w rozmowie z serwisem sport-express.ru. Jak przekonywał, otrzymuje również pozytywne wiadomości, w tym od polskich kibiców. W pierwszych godzinach wybuchu pełnoskalowej wojny, gdy skakał jeszcze podczas PŚ w Lahti, emanował rosyjskimi symbolami, mając pełną świadomość prowokacji.
– W prywatnych wiadomościach otrzymuję wiele słów wsparcia od kibiców z Europy, także z Polski. Wielu z nich bardzo cieszy się z mojego powrotu. Chciałbym więc wszystkich serdecznie pozdrowić i dać im nadzieję, że być może już niedługo zobaczymy się podczas zawodów – powiedział Klimow w rozmowie z serwisem sport-express.ru.
Uzyskanie statusu AIN pozwala rosyjskim zawodnikom ubiegać się o udział w zawodach organizowanych pod egidą FIS, ale nie oznacza automatycznej możliwości startu w każdym kraju.
TAK MIESZKA KAMIL STOCH [ZDJĘCIA]
– Oczywiście obawiam się, że Polacy mogą mnie nie wpuścić. W obecnych czasach każdemu można odmówić wjazdu, niezależnie od tego, dokąd się wybiera. Chciałbym jednak, tak jak za dawnych dobrych czasów, wystartować we wszystkich zawodach Pucharu Świata, również w Polsce. Wiele łączy mnie z Wisłą i Zakopanem. W dzieciństwie często tam trenowałem. Mam w Polsce wielu kibiców i znajomych. Bardzo mi się tam podoba i z ogromną przyjemnością przyjechałbym na zawody Pucharu Świata – dodał.
ZOBACZ TEŻ: Okradli wielkiego rywala Adama Małysza! Nie uwierzysz, że to naprawdę się stało
Możliwości startowe Rosjan pozostają jednak ograniczone. Według ustaleń Skijumping.pl na ten moment nie mogą oni wjechać do Polski, Norwegii, Finlandii, Stanów Zjednoczonych ani Szwecji. Oznacza to brak możliwości udziału m.in. w konkursach w Lillehammer, Ruce, Wiśle, Zakopanem, Lake Placid, Lahti, Vikersund i Oslo, a także w mistrzostwach świata w Falun.