- Świat skoków narciarskich opłakuje śmierć 16-letniego Nathana Gehina.
- Utalentowany francuski skoczek zginął w wypadku samochodowym w miejscowości Ventron.
- Po uderzeniu w drzewo Gehin zmarł na miejscu, a jadące z nim 3 osoby zostały poważnie ranne.
Skoki narciarskie: Nie żyje 16-letni Nathan Gehin. Tragiczny wypadek we Francji
Tragiczne doniesienia potwierdziła w niedzielę (20 września) Francuska Federacja Narciarska. Poinformowano o "brutalnej śmierci młodego skoczka z gór Wogezów w tragicznym wypadku drogowym".
"FFS przesyła najszczersze myśli do jego rodziny, bliskich oraz wszystkich członków klubu, którzy zostali mocno dotknięci tą tragedią. W tym bolesnym momencie Francuski Związek Narciarski składa im pełne wsparcie i szczere kondolencje" - napisano w oświadczeniu federacji cytowanym przez Skijumping.pl.
Polski skoczek kończy karierę! Nagła decyzja. "Poszedł w innym kierunku"
Do tragedii doszło około północy z piątku na sobotę (18 na 19 września) w miejscowości Ventron w departamencie Wogezy. W samochodzie z Nathanem Gehinem znajdowały się łącznie cztery osoby. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad autem, które zjechało na pobocze i uderzyło w drzewo. 16-letni skoczek zmarł na miejscu, z kolei pozostała trójka została poważnie ranna, ale bez zagrożenia życia.
W sprawie ruszyło dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności wypadku. Zmarły Nathan Gehin był zawodnikiem klubu US Ventron. W 2024 roku zajął 4. miejsce w mistrzostwach Francji do lat 15, stawał też na podium zawodów o Puchar Wogezów, odnosząc dwa zwycięstwa. Uchodził za obiecującego zawodnika, choć nie wystąpił w żadnych międzynarodowych zawodach.
