Mecz Iga Światek - Maja Chwalińska na długo przed rozpoczęciem rozgrzewał do czerwoności polskich kibiców. Pierwszy set tego pojedynku to był prawdziwy tenisowy spektakl na najwyższym poziomie. Iga prowadziła już 5:3 i miała piłkę setową (tu zobaczysz relację na żywo z meczu Iga Świątek - Maja Chwalińska). Maja jednak zachowała zimną krew i obroniła się, a ostatecznie wygrała pierwszą partię 7:5. Nie to jednak było dla Raszynianki najgorsze. Przy stanie 6:5 dla zawodniczki z Dąbrowy Górniczej, Iga Świątek padła i położyła sie na ręczniku. Na jej twarzy pojawił się płacz. Po kilkuminutowej interwencji fizoterapeutki była liderka rankingu WTA wróciła na kort, ale widać, że nie czuje się najlepiej.
Zwyciężczyni rywalizacji Iga Świątek - Maja Chwalińska zagra w finale turnieju WTA 1000 w Wuhan z Brytyjką Sonay Kartal, która sprawiła nie lada sensację w 1/2 finału, pokonując Łotyszkę Jelenę Ostapenko 7:6, 7:6. Finałowe starcie zaplanowane jest na niedzielę, 18 października, na godz. 12.30.