Maja Chwalińska ma w sztabie nową osobę, Od razu przekazała kapitalną wiadmość
Maja Chwalińska po zwycięstwie w turnieju WTA 1000 w Wuhan nie pojawiła się na korcie. Najpierw Polka zdecydowała się wycofać z zawodów w Ningbo, a potem poinformowała o rezygnacji z udziału w turnieju WTA 500 w Tokio. Nasza tenisistka zamieściła emocjonalny wpis w mediach społecznościowych, w którym wyjaśniła powód decyzji.
Jestem bardzo rozczarowana, że muszę wycofać się z turnieju w Tokio z powodu kontuzji lewego uda, której nabawiłam się w Wuhan. Przyleciałam do Tokio wcześniej, aby poddać się fizjoterapii i trenować na korcie – zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, by zdążyć wrócić do zdrowia, ale niestety wciąż nie jestem gotowa do rywalizacji. Nie mogłam się doczekać, by któregoś dnia zagrać w Tokio. Jestem wdzięczna wszystkim za wsparcie oraz zrozumienie
- tak na Instagramie napisała Maja Chwalińska. Fani niepokoili się o kontuzję zawodniczki z Dąbrowy Górniczej, która w obecnym sezonie nie tylko zdobyła mistrzostwo WTA Wuhan, lecz także dotarła do finału Roland Garros. Te sukcesy wywindowały Polkę na 11. miejsce w rankingu WTA. Na szczęście pojawiła się wspaniała wiadomość, którą przekazała nowa osoba w otoczeniu Mai Chwalińskiej - Hiszpanka Raquel Martin, pracująca w sztabie jako rzeczniczka medialna tenisistki.
Galeria: Iga Świątek i Maja Chwalińska jako nastolatki
Maja Chwalińska kontuzja. Rzeczniczka uspokaja
Raquel Martin wygadała się na temat kontuzji naszej zawodniczki. Jej słowa powinny uspokoić kibiców. Wszystko wskazuje na to, że niebawem Maja Chwalińska wróci do poważnej gry i znów będzie walczyć o laury w turniejach WTA.
Maja Chwalińska ostro o krytykach: "Ludzie czasem są po prostu trollami"
Kontuzja Mai jest niegroźna i doszło już do jej leczenia. Bieżący rok był bardzo intensywny, więc jej organizm potrzebuje odpoczynku. Obecnie przebywa na urlopie
- zdradziła w rozmowie z TVP Sport rzeczniczka. Dodała jeszcze, że jedyne czego teraz potrzebuje Maja Chwalińska, to "odpoczynek".