Prawda o relacjach Igi Świątek i Mai Chwalińskiej. Dotarliśmy do tajemniczego materiału sprzed lat! Aż nam szczęki opadły

2026-10-16 17:09

Iga Świątek i Maja Chwalińska zmierzą się w półfinale turnieju WTA 1000 w chińskim Wuhan. Polskie tenisistki po raz pierwszy zagrają ze sobą w turnieju tej rangi. Jakie są relacje zawodniczek? Wiadomo, że kiedyś były przyjaciółkami. Co stało się potem? Dotarliśmy do tajemniczego materiału sprzed lat! Aż nam szczęki opadły, gdy tego słuchaliśmy.

Iga Świątek i Maja Chwalińska znają się od 10. roku życia

Iga Świątek - Maja Chwalińska. Już w sobotę, 17 października, dwie polskie tenisistki zmierzą się w półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan. Raszynianka w ćwierćfinale rozprawiła się z Chinką Ann Li 6:4, 6:1, a zawodniczka z Dąbrowy Górniczej pokonała Greczynkę Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5. Polski pojedynek ma wiele podtekstów. Nie o wszystkich się mówi. Wiadomo, że Iga Świątek i Maja Chwalińska znają się od 10. roku życia i niejedno razem przeszły. W pewnym momencie jednak Raszynianka "wystrzeliła", a jej koleżanka została mocno w tyle. 

Iga Świątek o meczu z Mają Chwalińską. Postawiła sprawę jasno

Grałyśmy wszystkie drużynowe mistrzostwa świata i Europy oraz razem jeździłyśmy na turnieje indywidualne. Dużo przeszłyśmy razem, myślę że to łączy i sprawia, że po prostu chcesz, żeby druga osoba też spełniała swoje marzenia. Obie wiemy, ile w to włożyłyśmy i jak ciężko na to pracowałyśmy

- mówiła Chwalińska na antenie Eurosportu. Potem jednak ich kontakty się poluzowały. - Takie jest też życie, że troszeczkę się oddaliłyśmy, nie ma co ukrywać. Po prostu już nie miałyśmy tyle czasu, żebyśmy spędzały go za sobą i to jest też normalne - dodała tenisistka. Iga Świątek przez lata była na topie, a Maja Chwalińska borykała się z różnymi problemami. Przełom nastąpił podczas ostatniego turnieju Roland Garros, w którym zawodniczka z Dąbrowy Górniczej dotarła do finału. 

Galeria: Iga Świątek i Maja Chwalińska jako nastolatki 

Rozmowa z Igą Świątek i Mają Chwalińską sprzed 10 lat

Podczas French Open Polki nie trafiły na siebie. Później Maja Chwalińska obniżyła loty, a forma Igi Świątek także była chwiejna. W Wuhan jednak obie pokazują znakomitą dyspozycję. Ich mecz zapowiada się na prawdziwą tenisową ucztę. Całkiem możliwe, że za jakiś spełni się scenariusz, o którym Maja mówiła 10 lat temu. Dotarliśmy do niezwykłego nagrania z 2015 roku, na którym słuchać obie półfinalistki turnieju WTA 1000 w Wuhan. Dziewczyny zapytane zostały wówczas o to, która z nich w przyszłości będzie numerem jeden, a która numerem dwa w rankingu WTA. 

Będziemy się wymieniać, tak myślę

- wypaliła Iga Świątek, która już była i numerem jeden, i numerem dwa w rankingu WTA. 

Mamy plan. Ja wygram Australian Open, a ona (Iga Świątek - red.) French Open, potem ja Wimbledon, ona US Open

- dodała Maja Chwalińska, która po dotarciu do półfinału turnieju w Wuhan awansuje na 16. pozycję w zestawieniu najlepszych tenisistek świata. 

MAJA CHWALIŃSKA W TRYBIE WALEC! CO ZA MECZ POLKI!