Agnieszka Radwańska zobaczyła mecz Igi Świątek i wydała wyrok: "Jest w swoim tunelu"

Agnieszka Radwańska oceniła pierwszy występ Igi Świątek w US Open i nie ukrywała, że była pod wrażeniem. - Iga weszła w ten mecz jak za starych dobrych czasów - stwierdziła w rozmowie z Eurosportem.

Iga Świątek i Agnieszka Radwańska
Autor: SE/ East News

Iga Świątek na otwarcie rywalizacji w US Open w znakomitym stylu pokonała 6:2, 6:3 Chinkę Xiyu Wang. Wynik może być nieco mylący, bo sugeruje, że Polce to zwycięstwo przyszło łatwo. A Chinka zawiesiła Idze poprzeczkę naprawdę wysoko. Mimo to nasza gwiazda prezentowała tak równy i wysoki poziom, że kontrolowała przebieg rywalizacji. Pod wrażeniem była Agnieszka Radwańska, która komplementowała grę młodszej rodaczki.

- Iga na pewno weszła w ten mecz jak za starych dobrych czasów. Skoncentrowana od pierwszej do ostatniej piłki, wiedząca co robi, panująca nad sytuacją - oceniła Agnieszka Radwańska w rozmowie z Eurosportem. - Mimo tego, że faktycznie Chinka się nie poddawała, absolutnie stawiała opór, na tyle ile mogła, to próbowała i na tyle ile mogła, to walczyła. I nie chciała, żeby to był gładki mecz. Dlatego brawa dla Igi, że to przetrzymała, bo faktycznie niektóre momenty były naprawdę kluczowe i Iga w tych najważniejszych momentach zagrała naprawdę swój najlepszy tenis. Dlatego taki wynik, a nie inny. Jeżeli Iga jest w swoim tunelu już i na najlepszych obrotach, to takich wyników możemy się na pewno spodziewać w pierwszym tygodniu Szlema - dodała Radwańska.

Legenda wspierała Igę Świątek. Polka zachwycona: "Królowa"

Iga Świątek ostatnio gra solidnie i bez zbędnego ryzyka. Do tego wprowadza coraz częściej do swojego tenisa takie elementy jak slajsy, aby zmieniać rytm.

- Widziałam nieraz, że było trochę wplatania innego tenisa, troszkę zwalnianie gry, co jest oczywiście bardzo dobre, bo jednak chyba nie ma nic gorszego, kiedy przeciwniczka wie, co robimy - analizowała Agnieszka Radwańska. - Dlatego jeżeli jest taki element jak slajs, skrót, cokolwiek innego, to zawsze jednak to wybija z rytmu przeciwniczkę i już daje do myślenia, że nie wszystko będzie identyczne. Oby było tego coraz więcej, bo naprawdę nieraz to widać, że czasem wypada zwolnić.

Zjawiskowa Iga Świątek i Carlos Alcaraz na imprezie w Nowym Jorku!

Kolejną rywalką Igi Świątek będzie reprezentująca Argentynę Nadia Podoroska. Ostatni raz panie spotkały się sześć lat temu w półfinale pamiętnego Roland Garros 2020. Iga wygrała to spotkanie bardzo pewnie.

- Aczkolwiek to było sześć lat temu, więc myślę, że ten mecz zupełnie inaczej będzie wyglądać, tym bardziej, że inna nawierzchnia. Nie sądzę nawet, żeby Iga ogóle brała ten mecz pod uwagę, wchodząc na kort. Ale tak jak mówię, widzimy Igę w najlepszej formie i oby tak do końca - zakończyła Radwańska.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka
Wywiad z Johnem McEnroe