Świątek nie występuje obecnie w trwającym turnieju w stolicy Korei Południowej, ale już wcześniej potwierdziła swój udział w grudniowych zmaganiach. Była liderka rankingu WTA ogłosiła to za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"W te święta Bożego Narodzenia wracam do Seulu. Do zobaczenia na miejscu" – napisała Polka, zapowiadając występ w imprezie zaplanowanej na 25-27 grudnia.
Turniej ma być kobiecym odpowiednikiem "Six Kings Slam", który od 2024 roku odbywa się z udziałem czołowych tenisistów. W Seulu w ćwierćfinałach, obok Świątek, mają wystąpić Jasmine Paolini, Naomi Osaka oraz Mirra Andriejewa. Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina, jako dwie najwyżej sklasyfikowane zawodniczki, rozpoczną rywalizację od półfinałów.
ZOBACZ TEŻ: Grożą jej śmiercią po przegranych meczach. Wstrząsające wyznanie tenisistki
Iga Świątek podczas tegorocznego US Open
Termin imprezy budzi jednak wątpliwości. Organizacja turnieju w czasie świąt Bożego Narodzenia spotkała się z krytyką. Udział w takich zawodach może dziwić, mając w pamięci słowa Igi Świątek sprzed kilku miesięcy: „Sezon jest długi, a w jego drugiej części zawodniczki są bardziej zmęczone. Najtrudniejsza jest ta zmiana w Azji, bo czujesz, że sezon dobiega końca, ale wciąż musisz dać z siebie wszystko. (...) Być może będę musiała opuścić niektóre turnieje, nawet jeśli będą obowiązkowe. Przepisy WTA sprawią, że to dla nas istne szaleństwo. Nie da się zmieścić wszystkiego w harmonogramie – mówiła we wrześniu 2025 roku.
Na razie Iga do następnych występów szykuje się poprzez spokojne treningi. Nie widzieliśmy jej od ostatniego US Open. Na nowojorskich kortach dotarła do czwartej rundy, gdzie lepsza okazała się z Qinwen Zheng.