Początkowo udział Świątek w turnieju WTA 500 w Ningbo stał (tylko) pod znakiem zapytania. Polka znalazła się jednak na liście startowej imprezy i nadal chciała walczyć o miejsce w kończącym sezon turnieju WTA Finals.
ZOBACZ TEŻ: Maja Chwalińska zaszalała po wygranej w Chinach! Tak świętowała. Ale wielka torba
Problemy zdrowotne po półfinale w Wuhan
Spotkanie z Mają Chwalińską nie ułożyło się po myśli Świątek. Polka przegrała pierwszego seta 5:7, a w drugiej partii nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki z rywalką. Ostatecznie uległa 1:6, kończąc udział w turnieju na etapie półfinału.
Tenisistka odczuwała w trakcie meczu problemy z lewym udem. Pojawiły się więc pytania, czy będzie w stanie wystąpić w kolejnych zawodach bez ryzyka pogłębienia urazu.
Maja Chwalińska dekoracja po wygranej w Wuhan [ZDJĘCIA]
"Po dogłębnym przemyśleniu postanowiłam wycofać się z turnieju. W ostatnich tygodniach doświadczyłam ciągłego problemu z lewym udem i czuję, że poświęcenie czasu na odpoczynek i regenerację jest właściwą decyzją" – przekazała 25-latka w komunikacie.
ZOBACZ TEŻ: Wielkie przełamanie polskiej tenisistki. Długo na to czekała
Jak już pisaliśmy – wycofanie Igi Świątek z turnieju w Ningbo może mieć poważne konsekwencje dla jej szans na udział w WTA Finals. W zestawieniu WTA Race Live Polka plasuje się obecnie na dziewiątej pozycji, mając na koncie 4189 punktów. Do zajmującej siódme miejsce Karoliny Muchovej, która zgromadziła 4735 punktów, traci 546 punktów.
Na ten moment najistotniejsze jest ustalenie, czy dolegliwości związane z udem pozwolą Świątek kontynuować grę na wysokim poziomie. Ewentualna przerwa mogłaby wpłynąć na jej plany startowe w końcówce sezonu.