Maja Chwalińska zapisała się na kartach historii polskiego tenisa, wygrywając prestiżowy turniej Wuhan Open. W trwającym blisko trzy godziny finale 25-letnia Polka pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2. Chwalińska, która przegrywała już w drugim secie, pokazała niesamowitą odporność psychiczną i po raz kolejny udowodniła, że jej inteligentny, techniczny tenis może wystarczyć na najsilniejsze rywalki. Droga do tego triumfu była imponująca. W półfinale Chwalińska zmierzyła się ze swoją przyjaciółką, Igą Świątek, wygrywając 7:5, 6:1. Zwycięstwo to, podobnie jak cały turniej, zapewniło jej awans na najwyższe w karierze, 11. miejsce w światowym rankingu WTA.
Maja Chwalińska olśniła podczas dekoracji! Wszyscy patrzyli na jej uśmiech i ultrazgrabne nogi
Tak Maja Chwalińska świętowała po wygranej w Wuhan. Zaszalała z wielką torbą
Po tak wielkim sukcesie wielu sportowców zdecydowałoby się na huczne świętowanie. Jednak Maja Chwalińska, znana ze swojej skromności i pasji, wybrała inną drogę. Dzień po finale opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie, które błyskawicznie podbiło serca kibiców. Uśmiechnięta od ucha do ucha tenisistka pozuje w sklepie LEGO, trzymając w jednej ręce dużą torbę z zakupami, a w drugiej kubek z odebranym wcześniej ciepłym napojem. Zdjęcie opatrzyła krótkim, ale wymownym podpisem: "Mój rodzaj świętowania".
Zamiłowanie do słynnych klocków mistrzyni Wuhan Open dzieli między innymi z Igą Świątek, co dodatkowo podkreśla wyjątkową więź między polskimi tenisistkami. Takie świętowanie jest z kolei dowodem na to, że największą radość sprawiają Chwalińskiej proste, osobiste przyjemności.
Niestety, intensywny tydzień w Wuhan odbił się na zdrowiu polskiej tenisistki. Z powodu urazu lewego uda Chwalińska musiała wycofać się z kolejnego turnieju w Ningbo, co daje jej kilka dni na zasłużony odpoczynek. Fani już nie mogą się doczekać, aż zobaczą nie tylko nowe zestawy LEGO złożone przez mistrzynię, ale przede wszystkim jej kolejne występy na korcie!