Decyzja Mai Chwalińskiej jest jak najbardziej zrozumiała i nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Wspaniały triumf w turnieju WTA 1000 w Wuhan kosztował Polkę mnóstwo wysiłku. Dlatego następnego dnia rano Maja zniknęła z turniejowej drabinki, wycofując się z rywalizacji w Ningbo. Zastąpiła ją Ukrainka Daria Snigur.
Rosjanka okrutnie zakpiła z Mai Chwalińskiej. Teraz przypominają jej słowa
Jest mi smutno, że muszę ogłosić, iż w tym roku nie wystąpię w Ningbo. Ostatnie dwa tygodnie były bardzo wymagające fizycznie i moje ciało potrzebuje odpoczynku oraz regeneracji. Bardzo cieszyłam się na grę w Ningbo, zwłaszcza że słyszałam o tym turnieju tylko dobre rzeczy. Życzę turniejowi i wszystkim zaangażowanym wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku! - napisała na Instagramie Maja.
Maja Chwalińska jako powód rezygnacji z występu w turnieju WTA w Ningbo podała problemy z lewym udem, ale zawodniczki po prostu muszą zawsze wskazać jakąś przyczynę wycofania się z imprezy. Mistrzyni WTA Wuhan pewnie stawia po prostu na wypoczynek i regenerację. Będzie miała czas, żeby nacieszyć się wielkim sukcesem i awansem na 11. miejsce w rankingu.
Kiedy kolejny turniej Mai Chwalińskiej?
Maja Chwalińska w kolejnym turnieju ma zagrać za tydzień. Jest zgłoszona do rozpoczynającego się 26 października WTA 500 w Tokio. Tam ma zakończyć sezon. W Tokio ma również zagrać Iga Świątek.