Maja Chwalińska rezygnuje z udziału w turnieju WTA 500 w Ningbo. Nie będzie "polskiego" pojedynku
Maja Chwalińska nie zagra w turnieju WTA 500 w Ningbo. Oficjalnym powodem rezygnacji z udziału w zawodach jest uraz lewego uda. Zamiast niej w pierwszej rundzie turnieju z Katarzyną Kawą zagra Diana Snigur. Panie grały ze sobą już w niedzielę, w spotkaniu kwalifikacyjnym. Górą była Polka. Gdy prowadziła już 6:1, 2:0, rywalka wycofała się z powodu problemów zdrowotnych. W Ninbgo ma już być w pełni sił. W zawodach wziąć udział ma też Iga Świątek, choć należy przy niej postawić znak zapytania, bo przecież podczas przegranego 5:7, 1:6 półfinału w Wuhan z Mają Chwalińską, Raszynianka także zmagała się z kontuzją.
Maja Chwalińska olśniła i podziękowała
W finale turnieju WTA 500 w Wuhan Maja Chwalińska po niezwykle trudnym boju pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2. Wcześniej Zawodniczką z Dąbrowy Górniczej odprawiła z kwitkiem kolejno: Majar Szarif, Marię Bouzkovą, Ivę Jović i Marię Sakkari i Igę Świątek. Na specjalnej ceremonii po wygranej w Wuhan Maja Chwalińska olśniła podczas uroczystej dekoracji. Serca widzów skradł przede wszystkim piękny uśmiech naszej tenisistki. Przedtem Polka podziękowała organizatorom, kibicom i sztabowi trenerskiemu.
Galeria: Maja Chwalińska dekoracja po wygranej w Wuhan
Chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym mogłam tu wystąpić, a także organizatorom. Sprawiliście, że tenisistki czuły się bardzo komfortowo i widziałyśmy, jak o nas dbacie
- podkreśliła Maja Chwalińska, która po wygranej turnieju WTA 1000 w Wuhan awansowała na 11. miejsce w rankingu live WTA.
Dziękuję również mojemu zespołowi oraz trenerom. Jestem ogromnie wdzięczna za wsparcie zarówno im, jak i osobom śledzącym mecze przed telewizorami. Fani na trybunach byli cudowni, dziękuję wam za świetną energię. Bardzo podobał mi się ten turniej. Jestem w Wuhan po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni
- dodała 25-lenia zawodniczka z Dąbrowy Górniczej.