Maja Chwalińska rezygnuje! Szokujący komunikat z samego rana

2026-10-19 7:25

Maja Chwalińska dopiero wygrała turniej WTA 1000 w Wuhan i zadała szyku na ceremonii wręczenia nagród. Następnego dnia (19 października) z samego rana nadszedł szokujący komunikat: Maja Chwalińska rezygnuje z udziału w kolejnym turnieju. Chodzi o WTA 500 w Ningbo. W pierwszej rundzie miała się zmierzyć z inną Polką - Katarzyną Kawą.

Tenisistka Maja Chwalińska siedzi na korcie i zakrywa usta dłonią. O jej rezygnacji przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Associated Press

Maja Chwalińska rezygnuje z udziału w turnieju WTA 500 w Ningbo. Nie będzie "polskiego" pojedynku

Maja Chwalińska nie zagra w turnieju WTA 500 w Ningbo. Oficjalnym powodem rezygnacji z udziału w zawodach jest uraz lewego uda. Zamiast niej w pierwszej rundzie turnieju z Katarzyną Kawą zagra Diana Snigur. Panie grały ze sobą już w niedzielę, w spotkaniu kwalifikacyjnym. Górą była Polka. Gdy prowadziła już 6:1, 2:0, rywalka wycofała się z powodu problemów zdrowotnych. W Ninbgo ma już być w pełni sił. W zawodach wziąć udział ma też Iga Świątek, choć należy przy niej postawić znak zapytania, bo przecież podczas przegranego 5:7, 1:6 półfinału w Wuhan z Mają Chwalińską, Raszynianka także zmagała się z kontuzją.

Poruszające wyznanie Mai Chwalińskiej po wielkim triumfie. Te okrutne słowa bardzo się na niej odbiły

QUIZ. Iga Świątek czy Maja Chwalińska? Nie tylko dla fanów tenisa
Pytanie 1 z 18
Która tenisistka urodziła się w Warszawie?

Maja Chwalińska olśniła i podziękowała

W finale turnieju WTA 500 w Wuhan Maja Chwalińska po niezwykle trudnym boju pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2. Wcześniej Zawodniczką z Dąbrowy Górniczej odprawiła z kwitkiem kolejno: Majar Szarif, Marię Bouzkovą, Ivę Jović i Marię Sakkari i Igę Świątek. Na specjalnej ceremonii po wygranej w Wuhan Maja Chwalińska olśniła podczas uroczystej dekoracji. Serca widzów skradł przede wszystkim piękny uśmiech naszej tenisistki. Przedtem Polka podziękowała organizatorom, kibicom i sztabowi trenerskiemu. 

Galeria: Maja Chwalińska dekoracja po wygranej w Wuhan

Chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym mogłam tu wystąpić, a także organizatorom. Sprawiliście, że tenisistki czuły się bardzo komfortowo i widziałyśmy, jak o nas dbacie

- podkreśliła Maja Chwalińska, która po wygranej turnieju WTA 1000 w Wuhan awansowała na 11. miejsce w rankingu live WTA. 

Dziękuję również mojemu zespołowi oraz trenerom. Jestem ogromnie wdzięczna za wsparcie zarówno im, jak i osobom śledzącym mecze przed telewizorami. Fani na trybunach byli cudowni, dziękuję wam za świetną energię. Bardzo podobał mi się ten turniej. Jestem w Wuhan po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni

- dodała 25-lenia zawodniczka z Dąbrowy Górniczej. 

Maja Chwalińska wróciła do Polski po finale Rolanda Garrosa
Sportowy Flesz Przemka Ofiary
AWANTURA PO TRENINGU PREZYDENTA Z LEGENDĄ BOKSU. OD „WSTYDU” DO ZACHWYTÓW | SPORTOWY FLESZ