Iga Świątek odpowiedziała na hejt po triumfie w Toronto. Nie łagodziła przekazu

Iga Świątek doczekała się wielkiego powodu do radości. Polka w znakomitym stylu rozprawiła się z Jeleną Rybakiną 6:2, 6:3 i sięgnęła po triumf w turnieju WTA 1000 w Toronto. Tuż po ostatniej piłce emocje wyraźnie wzięły górę, a tenisistka powiedziała głośno o tym, co od dłuższego czasu leżało jej na sercu.

Iga Świątek zaciska pięść w geście zwycięstwa. O sukcesie Polki w Toronto przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Associated Press

Dla Świątek był to zdecydowanie najlepszy turniej w 2026 roku. Polka przez całe zawody prezentowała bardzo wysoki poziom i konsekwentnie eliminowała kolejne rywalki, zmierzając w stronę finału.

W Toronto raszynianka pokonała Sarę Bejlek, Viktoriję Golubic, Martę Kostiuk, Dianę Sznajder oraz Elinę Switolinę. Największe wyzwanie czekało ją jednak w decydującym pojedynku z Jeleną Rybakiną. Świątek nie pozostawiła w nim wątpliwości i zwyciężyła 6:2, 6:3.

Chwilę po zakończeniu spotkania Polka po raz pierwszy zabrała głos, dzieląc się swoimi emocjami i przemyśleniami.

ZOBACZ TEŻ: Iga Świątek zlała Jelenę Rybakinę w finale! Polka podbiła Toronto!    

Trener mentalny Jakub B. Bączek: Iga Świątek i Robert Lewandowski codziennie mierzą się z hejtem i są oceniani

– Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa z tego turnieju. To dla mnie naprawdę bardzo, bardzo wiele znaczy. Ostatnie miesiące nie były łatwe. Cieszę się, że mimo wszystko nadal koncentrowałam się na rozwoju, na niewielkich zmianach w swojej grze i na poprawie kolejnych elementów… mimo wszystkich opinii, jakie każdego dnia wiele osób ma na mój temat w internecie. Nie jest łatwo sobie z tym wszystkim radzić. Cieszę się, że rzeczywistość wygląda inaczej. W rzeczywistości mam wokół siebie ludzi, którzy bardzo dobrze mnie znają i którzy mnie wspierają. Są tutaj, żeby dawać z siebie wszystko. Po prostu trzeba dalej przeć do przodu – powiedziała

– Chcę zadedykować ten tytuł każdemu, kto mierzy się z niesprawiedliwymi osądami i hejtem. Po prostu dalej walczcie i rozwijajcie się. Skupcie się na sobie. To wy wiecie, co jest dla was najlepsze. Zawsze pamiętajcie o tym, co przed wami i o tym, co jeszcze może się wydarzyć – dodała.

ZOBACZ TEŻ: Tak Szwedzi przywitali Raków. Kontrowersyjne zachowanie, Polacy odpowiedzieli na murawie

Bardzo możliwe, że takie przemyślenia i reakcje u najlepszej polskiej tenisistki wywołały słowa psycholożki Ewą Woydyłło w podcaście „Return” na kanale Trzeci Serwis. Woydyłło bardzo krytycznie oceniła jej kondycję emocjonalną i sposób funkcjonowania pod presją. Padły mocne słowa dotyczące tenisistki, co wywołało szeroką dyskusję w mediach.