Spotkanie Mai Chwalińskiej z Ivą Jovic miało rozpocząć się jako drugie po godzinie 5:00 czasu polskiego. Wcześniej na kort miały wyjść Mia Pohankova (202. WTA) i Maria Sakkari (35. WTA), ale ich pojedynek opóźniły opady deszczu w Wuhan. Organizatorzy zdecydowali również o przeniesieniu meczu Polki na inny kort. Ostatecznie obie tenisistki rozpoczęły rywalizację dopiero przed godziną 8:30.
Chwalińska od razu pokazała, że jest dobrze przygotowana do tego spotkania. Już w pierwszym gemie wykorzystała pomyłki Amerykanki i odebrała jej serwis. Jovic szybko jednak odpowiedziała przełamaniem, doprowadzając do remisu 1:1.
Od początku kibice oglądali długie, wymagające wymiany. Żadna z zawodniczek nie zamierzała odpuszczać, a cierpliwa gra Amerykanki utrudniała Polce przejęcie inicjatywy. Pierwsze cztery gemy trwały łącznie aż 22 minuty, a na tablicy wyników widniał rezultat 2:2.
Przełom nastąpił przy stanie 4:4. Chwalińska ponownie przełamała serwis Jovic, nie oddając jej ani jednej z czterech rozegranych akcji. Chwilę później Polka utrzymała własne podanie i zamknęła pierwszą partię wynikiem 6:4. Set trwał 57 minut.
W drugiej odsłonie walka o każdy punkt nie straciła na intensywności. Zawodniczki nadal rozgrywały długie gemy, a żadna z nich nie mogła liczyć na łatwe punkty. Tym razem jednak to Jovic zaczęła mieć coraz większe problemy z utrzymaniem tempa narzuconego przez rywalkę.
Przy stanie 1:1 Chwalińska wykorzystała swoją szansę i przełamała Amerykankę, obejmując prowadzenie 2:1. Polka prezentowała się bardzo solidnie, ograniczała liczbę niewymuszonych błędów i skutecznie zmieniała rytm wymian. Jej urozmaicony styl gry sprawiał coraz więcej kłopotów rozstawionej w Wuhan z numerem dziesiątym Jovic. Uznawana za faworytkę Amerykanka nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na grę Chwalińskiej i drugą partię przegrała z kretesem – 1:6.
Po osiągniętym finale Rolanda Garrosa - ćwierćfinał w Wuhan to największy sukces zawodniczki z Dąbrowy Górniczej. Ta wygrana tylko potwierdza awans Mai do pierwszej dwudziestki rankingu WTA. O półfinał imprezy w Wuhan zmierzy się z Marią Sakkari. Greczynka będzie chciała zrewanżować się Polce za porażkę w tegorocznym French Open.