Dla Mai Chwalińskiej (22. WTA), która przybyła do Wuhanu po dwóch kolejnych porażkach, było to trzecie starcie z Mayar Sherif (52. WTA) w zawodowej karierze. Wcześniej raz wygrała Polka, raz reprezentantka Egiptu.
Maja Chwalińska rozpoczęła mecz przy własnym podaniu i po długim, pełnym błędów gemie objęła prowadzenie. Egipcjanka próbowała narzucić ofensywny styl gry, a przy stanie 2:2 była bliska przełamania Polki. Chwalińska obroniła jednak podanie i ponownie wyszła na prowadzenie.
Przełom nastąpił przy wyniku 4:3. Po nieudanym skrócie rywalki Polka wypracowała dwie szanse na przełamanie i wykorzystała drugą z nich, obejmując prowadzenie 5:3. Chwilę później pewnie utrzymała serwis i przypieczętowała zwycięstwo w pierwszym secie.
SPRAWDŹ: Kiedy gra Iga Świątek z Magdaleną Fręch? O której godzinie mecz w WTA Wuhan?
W drugim secie Chwalińska szybciej przełamywała rywalkę. Polka wykorzystała słabe drugie podanie Sherif i odebrała jej serwis już w trzecim gemie, obejmując prowadzenie 2:1. Polka wpadła w trans, grając swoim - wyjątkowym - stylem. W imponującym tempie, za pomocą swoich sztuczek przy nieco dłuższych wymianach, objęła prowadzenie 4:1. Po chwili potwierdziła wyższość przy kolejnym gemie serwisowym, podwyższając na 5:1.
Sherif jednak nie poddała się bez jakiejkolwiek walki. Wygrała drugiego gema przy własnym serwisie, ale Maja postawiła kropkę nad w ósmym gemie drugiej partii. Ozdobą tego ostatniego gema była praca Polki przy siatce, zwłaszcza w akcji, która dała piłkę meczową (po chwili wykorzystaną!).
W następnej rundzie Polkę czeka pojedynek z reprezentantką Czech Marie Bouzkovą, zajmującą 28. miejsce w rankingu WTA.
1. runda WTA w Wuhanie:
Maja Chwalińska - Mayar Sherif 6:3, 6:2