Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) zawiesił Rosyjski Komitet Olimpijski w październiku 2023 roku. Powodem decyzji było włączenie w struktury rosyjskiego komitetu regionalnych organizacji sportowych z okupowanych przez Rosję terytoriów Ukrainy.
Teraz MKOl tymczasowe zniósł decyzję o zawieszeniu. Jak napisano w oficjalnym komunikacie, zrobiono to po gruntownej analizie przeprowadzonej przez komisję prawną MKOl.
- Dla lekkiej atletyki na szczęście nie zmienia się nic, bo ten kurs u nas jest dość twardy i jest podtrzymywany od początku wojny. U nas i Rosja i Białoruś są zawieszone i na razie nie ma żadnych sygnałów, żeby tam to miało być jakoś złagodzone - komentuje w rozmowie z Radiem Eska Tomasz Majewski, dwukrotny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą, obecnie wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Skandal! Putin zaciera ręce, MKOl odwiesił Rosyjski Komitet Olimpijski!
Cofnięcie tych rekomendacji jest jednak niebezpiecznym precedensem. Czy to początek zmiany podejścia federacji do rosyjskich sportowców? Czy kolejnym krokiem nie będzie przywracanie ich do rywalizacji na światowych arenach?
- W wielu federacjach to już jest, część w ogóle nigdy ich nie zawiesiła, jak w na przykład w tenisie (tam Rosjanie rywalizują bez flagi, red.) - zauważa Tomasz Majewski. - Dużo zależy od federacji, kto w tej federacji rządzi i kto ją finansuje. Oczywiście to jest jakieś ośmielenie dla dla części, ale tylko dla części. Tam gdzie ten kurs jest twardy i mocny, zawieszenie dalej będzie obowiązywać. Poza tym dużą rolę odgrywają regulacje niektórych krajów, gdzie rozgrywane są najważniejsze imprezy. Co z tego, że w jakimś sporcie będą odwieszeni, jeśli nie będą wyjeżdżać do danego kraju, jak chociażby do Polski? - pyta Majewski, wiceprezes PZLA.
- Także to jest dość skomplikowana sprawa. Ale ja się cieszę, że lekkoatletyka zachowuje się cały czas w porządku i my dość twardo pokazujemy, jak to powinna wyglądać. Wiadomo, że nam lekkoatletom jest łatwiej, bo u nas Rosja jest zawieszona już właściwie 11 lat. Najpierw za doping, a potem za wojnę. I naprawdę za Rosją nikt tam u nas, jeśli chodzi o sport, nie tęskni. Ale trzeba tu się zachowywać przyzwoicie i - tak jak Sebastian Coe, prezydent naszej federacji, powiedział - lekkoatletyka zawsze będzie po właściwej stronie historii i ja się cieszę, że tak jest - dodał Tomasz Majewski.