Rozgrzała zawodnika Legii! Jej odważne zdjęcia zapierają dech

2026-10-21 10:20

To miał być trudny bój na parkiecie w Zagrzebiu, a tymczasem koszykarze Legii wygrali bardzo wysoko. Pokonali Cibonę (26:22, 21:20, 19:12, 29:23) w 2. kolejce Ligi Mistrzów FIBA. To ich pierwsza wygrana w grupie B. Liderem stołecznego zespołu był Devon Daniels, który rzucił 21 punktów. Po takim meczu z pewnością powinien liczyć na gratulacje od ukochanej. A Ellie Brown zachwycają się setki tysięcy kibiców. Wcale się nie dziwimy...

Koszykarze Legii Warszawa zanotowali niezwykle ważne zwycięstwo w Zagrzebiu. Stołeczna drużyna zrehabilitowała się za nieudany występ w pierwszym meczu tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Legioniści kontrolowali przebieg spotkania od początku do końca, a kluczem do sukcesu okazała się solidna defensywa.

Warszawski zespół rozpoczął mecz w składzie z Devonem Danielsem, łotewskim rozgrywającym Kristersem Zoriksem, Wojciechem Tomaszewskim, Zachem Freemantlem oraz centrem Gyorgym Golomanem. Szczególnie wyróżnił się Daniels, który zakończył spotkanie z dorobkiem 21 punktów. Wykorzystał 8 z 16 rzutów z gry. Dorzucił też sześć asyst. – Graliśmy twardo. Tworzyliśmy drużynę. Praca na treningach przyniosła efekt, bo była intensywność. Z przyjemnością zobaczymy wideo z tego spotkania – powiedział Amerykanin.

ZOBACZ TEŻ: Tyle w 2026 roku zarobiły na kortach Iga Świątek i Maja Chwalińska! Kosmiczne kwoty

Ellie Brown, piękność popularna w całej Anglii jest z zawodnikiem Legii [ZDJĘCIA]

Danielsa do walki zagrzewa Ellie Brown, ukochana partnerka koszykarza Legii. Brytyjka zdobyła popularność dzięki udziałowi w reality show „Love Island”. Mimo że od jej występu w programie minęło już sporo czasu, nadal wzbudza duże zainteresowanie. Jej konto na Instagramie śledzi około miliona użytkowników, a publikowane przez nią fotografie regularnie przyciągają uwagę obserwujących.

Następne spotkanie Ligi Mistrzów warszawianie rozegrają 4 listopada na Torwarze, gdzie zmierzą się z Galatasaray MTC Stambuł. Może Brown pojawi się na trybunach...