- Pia Skrzyszowska zdobyła srebro na ME w Birmingham po dramatycznym finale 100 metrów przez płotki, gdzie o złocie zadecydowały ułamki sekund.
- Polka przegrała z Nadine Visser o zaledwie 0,001 sekundy (11 milimetrów), mimo identycznego czasu i złożonego protestu. To różnica wielkości mrówki!
- Odkryj, jak Skrzyszowska przyjęła ten niewiarygodny wynik i co tak minimalna przegrana oznacza dla jej kariery.
Walka do samego końca. Protest Polaków
Finałowy bieg na 100 metrów przez płotki na mistrzostwach Europy w Birmingham przejdzie do historii. Zarówno Pia Skrzyszowska, jak i Holenderka Nadine Visser, przekroczyły linię mety z czasem 12,67 s. Przez chwilę nikt nie wiedział, kto zwyciężył. Obie zawodniczki z niecierpliwością wpatrywały się w tablicę wyników.
Przeczytaj także: Piękna Pia Skrzyszowska zaczynała inaczej niż myślisz. Tego o niej nie wiedzieliście
Gdy fotofinisz wskazał zwycięstwo Holenderki o zaledwie jedną tysięczną sekundy (0,001 s), polska ekipa nie zamierzała się poddawać. Filip Moterski, kierownik organizacyjny naszej reprezentacji, natychmiast złożył protest. Przy tak minimalnych różnicach należało upewnić się, że nie doszło do najmniejszego błędu w pomiarze. Niestety, po weryfikacji okazało się, że werdykt jest ostateczny. Pia Skrzyszowska przegrała złoto o zaledwie 11 milimetrów!
- To mają takie dokładne miarki tutaj? - mówiła z niedowierzaniem, ale i uśmiechem do dziennikarzy Skrzyszowska.
O tyle Polka przegrała złoto. To trzeba zobaczyć
Jeden centymetr i jeden milimetr. Tyle w sporcie na najwyższym poziomie dzieli srebro od złota. Aby lepiej zobrazować, o jak niewielkiej odległości mowa, wystarczy sobie wyobrazić: średnicę małego guzika do koszuli, szerokość paznokcia u małego palca, długość dużej mrówki, średnicę standardowej główki pinezki. Mimo ogromnego pecha, polska płotkarka zachowała klasę. Z uśmiechem gratulowała swojej rywalce i przyjaciółce.
- Mniejszej różnicy już nie ma, mógłby być remis, ale przegrałam z Nadine. Jestem jednak szczęśliwa, mam już komplet medali ME - złoto, srebro i brąz. Szkoda, że nie złoto dziś, ale najważniejszy był tu medal, więc mnie to cieszy - powiedziała Polka w rozmowie z PAP. - Może jak jutro Nadine będzie na najwyższym stopniu podium, to będzie troszkę zazdrości, ale to moja przyjaciółka - podkreśliła.
Zobacz też: ME w lekkoatletyce 2026 - klasyfikacja medalowa. Ile krążków zdobyli Polacy?
Rodzinny przepis na sukces
Pia Skrzyszowska przyznała, że warunki w Birmingham nie były idealne. Chłód i silny wiatr wiejący w twarz nie sprzyjały biciu rekordów życiowych. Jednak, jak sama podkreśla, na mistrzowskich imprezach liczy się przede wszystkim miejsce, a nie wynik.
Za jej sukcesami stoi jej tata i trener, Jarosław Skrzyszowski. To dzięki niemu polska zawodniczka potrafi przygotować szczytową formę na najważniejsze zawody.
- Nie ma filozofii w tym, że przywozimy najlepszą formę na docelową imprezę, bo znamy ich terminy. Zawsze to podkreślamy, że celujemy w mistrzostwa Europy, świata czy igrzyska i w ostatnich latach świetnie się z formą udaje - podsumowała srebrna medalistka, która po raz trzeci z rzędu stanęła na podium mistrzostw Europy. W 2022 roku w Monachium zdobyła złoto, a dwa lata później w Rzymie brąz.