Historię przytoczył Przegląd Sportowy Onet. Skrzyszowska od najmłodszych lat była blisko sportu, a ogromny wpływ na jej karierę mieli rodzice. Jej mama, Jolanta Bartczak, była olimpijką specjalizującą się w skoku w dal. Z kolei ojciec Jarosław Skrzyszowski zajmował się biegami, a później odnosił sukcesy jako trener lekkoatletyczny. Za swoją pracę szkoleniową odbierał nawet nagrody przyznawane za osiągnięcia córki.
Początkowo Pia również próbowała swoich sił w skoku w dal, jednak ostatecznie nie zdecydowała się podążyć dokładnie tą samą drogą co mama. Szybko okazało się, że jej przyszłość może być związana przede wszystkim z bieżnią. W 2019 roku zwróciła na siebie uwagę całego lekkoatletycznego środowiska, zdobywając srebrny medal młodzieżowych mistrzostw Europy w biegu na 100 m przez płotki.
ZOBACZ TEŻ: Pia Skrzyszowska wicemistrzynią Europy! Przegrała złoto o 0,001 sekundy!
Na pierwsze sukcesy w seniorskiej rywalizacji nie musiała długo czekać. Skrzyszowska zaczęła również regularnie poprawiać rekordy. Podczas tegorocznych halowych mistrzostw świata w Toruniu pobiła najlepszy wynik w historii Polski na 60 m przez płotki. Zawody zakończyła z brązowym medalem, a nowy rekord kraju wynosił od tamtej pory 7,73 s.
Na dłuższym dystansie również zapisała się w historii polskiej lekkoatletyki. W lipcu 2024 roku pokonała 100 m przez płotki w czasie 12,37 s. To drugi najlepszy rezultat w dziejach tej konkurencji w Polsce.
Właśnie na 100 m przez płotki Skrzyskowska dołożyła kolejny medal mistrzostw Europy. Finał dostarczył kibicom ogromnych emocji. Polka wbiegła na metę niemal równo z Nadine Visser i musiała czekać na rozstrzygnięcie fotofiniszu. Niestety, Holenderka wyprzedziła ją w walce o złoto o zaledwie 0,001 s.
ZOBACZ TEŻ: Pia Skrzyszowska o srebrnym medalu. "Ucieszyłam się, że ponownie stanę na podium"