- Pia Skrzyszowska zrealizowała swój ambitny cel, zdobywając medal na Mistrzostwach Europy w biegu na 100 m przez płotki, co potwierdza jej dominującą pozycję w elicie.
- Polska płotkarka wywalczyła srebro, przegrywając walkę o złoto o niewiarygodne 0,001 sekundy, co wywołało falę emocji i dyskusji po wyścigu.
- Odkryj, jak sportsmenka zareagowała na tak minimalną przegraną i co mówi o trudnych warunkach panujących na torze, które utrudniały osiągnięcie lepszych wyników
W półfinale Pia Skrzyszowska uzyskała 12,60 s. W finale na metę wpadła razem z Nadine Visser. Obie miał ten sam czas 12,67 s. Musiały chwilę poczekać na to, która z nich była lepsza. Aby to ustalić potrzebny był fotofinisz. Na jego podstawie wyszło, że Holenderka była szybsza o tysięczną sekundy! Trzecie miejsce zajęła Francuzka Laeticia Bapte (12,73 s).
Chcemy PIA(Ć) z zachwytu po jej biegu na EURO. Skrzyszowska sięgnie po medal?
Dla Polki to trzeci sukces w historii jej występów na mistrzostwach Europy. Przed czterema laty w Monachium sięgnęła po złoto, dwa lata temu w Rzymie po brąz, a teraz w Birmingham dorzuciła srebro.
- Indywidualnie srebra jeszcze nie miałam - przypomniała Skrzyszowska w TVP Sport. - W płotkach mam komplet: złoto, brąz, srebro. Chociaż ta tysięczna gorzko smakuje. Bo na hali i tutaj przegrałam tysięcznymi z Nadine. To moja bardzo dobra koleżanka, więc nie mam jej tego za złe. Ale oczywiście chciałam wyrwać to złoto. Widocznie ręka Nadine zdecydowała. Ale cieszę się, że jest medal - podkreśliła.
Pia Skrzyszowska wicemistrzynią Europy! Przegrała złoto o 0,001 sekundy!
Płotkarka zwróciła uwagę na panujące warunki podczas zawodów.
- Czasy są tutaj tragiczne - oceniła Skrzyszowska. - Nie wiem, jaki był wiatr w finale. Jak stałam na starcie, to bardzo wiało w twarz. Ale to coś nad czym nie chciałam się skupiać. Chciałam pobiec dobry bieg. Wyniki nie zachwycają, ale na mistrzostwa jedzie się po medal i miejsce. Nieważne jaki był czas, ważne, że mam medal ze sobą - przekonywała.
Wicemistrzyni Europy stwierdziła, że towarzyszyło jej duże napięcie przed startem w Birmingham.
- Bardzo dobrze się czuję - wyznała. - Myślę, że pozbyłam się błędów, które robiłam rok temu. Jestem przygotowana fizycznie i mentalnie. Przed eliminacjami byłam bardzo zestresowana. Ale kamień spadł mi z serca, jak przeszłam półfinał. W finale mówię: wszystko i walczę o medal. Wiedziałam, że nie będzie to łatwe. Jak przekroczyłam linię mety, to ucieszyłam się, że ponownie stanę na podium mistrzostw Europy. Duma - zaznaczyła Skrzyszowska.
Wiktoria Gajosz debiutuje na mistrzostwach Europy. Mówią o niej "Polski gepard"