- Natalia Bukowiecka, największa nadzieja Polski, zmierzy się z obroną tytułu mistrzyni Europy na 400 m w Birmingham.
- Sprinterka ma za sobą imponującą serię sukcesów, w tym złoto z Rzymu i rekord Polski, a jej obecna forma budzi optymizm.
- Czy Bukowiecka zdoła ponownie zaskoczyć i zdobyć kolejny medal dla Polski?
Lista dokonań Bukowieckiej na mistrzostwach Europy jest całkiem okazała. Zaczęła od złota w sztafecie 4x400 m, po które sięgnęła w Berlinie w 2018 roku. Za to przed czterema laty w Monachium wywalczyła dwa srebra: na 400 m i w sztafecie 4x400 m.
Jakub Szymański o brązie mistrzostw Europy. "Lubię pokazywać na co mnie stać"
Jednak w jej pamięci pozostał czempionat z 2024 roku, gdy we Włoszech zdystansowała rywalki i została mistrzynią Europy na 400 m. Ustanowiła wtedy nowy rekord Polski - 48,98 s, który przez lata należał do legendarnej Ireny Szewińskiej. Później Bukowiecka wyśrubowała swój rekord jeszcze bardziej. W Londynie pobiegła w czasie 48,90 s.
- To był jeden z moich najlepszych biegów - wspominała Bukowiecka start w Rzymie, cytowana przez PAP. - Może to nie jest najcenniejszy medal, który mam. To nie jest nawet dziś mój rekord życiowy. Jednak bieg z Rzymu jest nadal moim ulubionym - przyznała sprinterka.
W tym roku może pochwalić się drugim miejscem na 400 m podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu. W lipcu zdobyła także złoty medal na mistrzostwach Polski w Białymstoku. To był jej już piąty tytuł. Uzyskała wtedy 50,02 s, co jest nowym rekordem tej imprezy. To także piąty czas w tym roku w Europie. Czy na mistrzostwach Europy zdoła zejść poniżej 50 s?
- Wcześniejsze wyniki nie mówią wiele - wyjaśniała. - W Birmingham będzie parę biegów. Część dziewczyn wcześniej pobiegło też sztafetę mieszaną. Dlatego finał będzie dla niektórych czwartym biegiem. Zobaczymy, kto jaką formę przywiózł do Anglii. Czuję się dobrze - zapewniała Bukowiecka, która wystąpił na ME w sztafecie mieszanej 4x400 m, zajmując czwarte miejsce.
Pia Skrzyszowska o srebrnym medalu. "Ucieszyłam się, że ponownie stanę na podium"